TERAPIA CZASU
REWOLUCYJNA TEORIA SZWAJCARSKIEGO UZDROWICIELA I MISTYKA
MANUELA SCHOCHA

Badania nad pracą ludzkiego mózgu dowodzą, że nie jest on w stanie odróżnić, czy dane wydarzenie dzieje się w rzeczywistości, czy tylko jest przywoływane za pomocą wspomnień. Większość mechanizmów przebiega identycznie. Nasze ciało po raz wtóry przeżywa jakieś wydarzenie wraz z towarzyszącymi mu emocjami. Na bazie tych odkryć szwajcarski jasnowidz i terapeuta Manuel Schoch opracował Terapię Czasu przekonując, że podstawą wszystkich naszych niepowodzeń i braku poczucia miłości jest lęk przed nieznanym, czyli przyszłością.

ZAPANOWAĆ NAD SOBĄ
Przyszłość jest wielką niewiadomą budzącą w ludziach strach. Jednak, kiedy spotykamy się z tym strachem jesteśmy już w przeszłości. Manuel Schoch uważa, że koncentrujemy się na niewłaściwym momencie naszego życia doprowadzając do tego, że przyszłość kreuje przeszłość. Dzieje się tak, ponieważ nasz umysł jest pogrążony zawsze w tym, co już się stało, czyli w przeszłości, a to powoduje blokadę energii, jaką posiadamy.
- Wszystkie religie Wschodu twierdzą, że będziesz mógł pójść do przodu w swoim rozwoju duchowym, jeśli przestaniesz zajmować się przeszłością i dokonasz aktu wybaczenia, będącego totalnym odcięciem się od przeszłości i pozostawieniem jej za sobą - przekonuje Manuel Schoch. - Poprzez, tak obecnie popularną, analizę własnej przeszłości można nieznacznie skorygować swoje zachowania. Uczucie gniewu, wstydu lub chorobliwej zazdrości możemy zmniejszyć wiedząc, że powstały one w procesie niewłaściwego wychowania. Możemy wtedy, poprzez analizę myślową, skorygować swoje postępowanie. Jednak ta ciągła dominacja umysłu sprawi, że nasza energia zostanie rozproszona na wiele kontrolujących funkcji i lęk przed manifestowaniem takich uczuć. Nasze zachowania staną się sztuczne i pozbawione energii, przez co naturalne duchowe własności nie będą mogły się przejawiać.
Osoba o tak zbudowanej psychice będzie jak sparaliżowana nie mogąc właściwie manifestować uczuć, które pragnie za wszelką cenę kontrolować. Spowoduje to kłopoty w zawieraniu zwykłych oraz intymnych znajomości. Próba zanalizowania tego problemu doprowadzi ją do jeszcze większego roztrwonienia swojej energii. W ten oto sposób zaangażowanie w przyszłe wydarzenia sprawia nam kolejne problemy.
- A przecież wystarczyło przyjąć, że zazdrość, gniew lub nieśmiałość są elementami naszego temperamentu i istnieją niejako same z siebie, a nie, dlatego, że powstały w procesie niewłaściwego wychowania - mówi Schoch. - Zazdrość i nieśmiałość to struktury bezosobowe i nie zależne od wykształcenia i wychowania. Walka z tymi uczuciami koncentruje się na przyszłych wydarzeniach, a to blokuje naszą energię. W końcowym efekcie osoba próbująca totalnie kontrolować swoją zazdrość lub jakąś inną cechę charakteru nie będzie mogła nawiązać prawidłowych relacji partnerskich. Brak związków w przeszłości będzie dodatkowo potęgował lęk związany z przyszłością.

LĘK PRZED PRZYSZŁOŚCIĄ
Metoda opracowana przez Manuela Schocha pomaga nam w uporaniu się z problemami psychologicznymi i strachem przed przyszłością. W tym celu nie odwołuje się jednak do analizowania i poszukiwania wyjaśnień w przeszłości, ani też do sprzeciwiania się i negowania naszych słabości. Przeciwnie, usiłujemy żyć z tymi uczuciami obserwując je bez próby reakcji, opisu lub interpretacji z naszej strony. Takie postępowanie daje szansę na nawiązanie kontaktu z naszymi energetycznymi własnościami i otwarcie się na rzeczywistą transformację.
- Inne metody uzdrawiania koncentrują się na tym, co nie jest dobre w człowieku, natomiast w Terapii Czasu skupiamy się na naszym potencjale - tłumaczy Manuel Schoch. - Zazdrość, strach czy gniew są to uczucia naturalne i gdy tylko poznamy proces pojawiania się każdego z nich będziemy mogli, nie tylko je przeżywać, ale także używać. Jednak, aby do tego doszło powinniśmy uwolnić to, co nazywamy ego, czyli poczucie siebie. Tak jak sądzili starożytni mistycy jesteśmy czymś więcej niż tylko umysłem, dlatego Terapia Czasu opiera się na obserwacji nie tylko poziomu cielesno-umysłowego, ale także struktury aury, systemu ciał energetycznych oraz nieśmiertelnych własności naszej duszy. Otaczająca każdego człowieka aura własności duszy jest świadomością, potencjałem i przyszłością. Gdy nauczymy się świadomie kontaktować z tymi własnościami będziemy zdolni do życia w szczęściu, a nasze energetyczne własności zamanifestują się przez ciało, umysł i aurę.

WŁASNOŚCI DUSZY
Pierwszą rzeczą, która tworzy się w chwili naszych narodzin jest energia. Jest ona atmosferą duszy, naszą rzeczywistą świadomością lub inaczej aurą własności. To nasza rzeczywista esencja, której nigdy nie możemy stracić cokolwiek byśmy nie zrobili. Nie jesteśmy także w stanie uciec od naszych własności i naszego potencjału. Można je tylko wyrazić albo stłumić. Aura własności jest także ostatnią częścią energii, która odchodzi w niebyt po naszej śmierci.
- Kiedy esencja naszego bytu nie może się uzewnętrznić, chociażby na poziomie umysłowym, to szuka innej drogi wyjścia manifestując się poprzez dolegliwości fizyczne lub psychologiczne problemy - tłumaczy Manuel Schoch. - Te energie zawsze nad nami zatriumfują nawet, jeśli przez całe życie będziemy stawiali im bariery. Dlatego wszystkie trudności, jakich doświadczamy w życiu są próbą uwolnienia naszych własności. Jednak, kiedy nauczymy się z nimi kontaktować, to przenikną one całą strukturę naszej aury łącznie z mentalnymi i emocjonalnymi ciałami. Poprowadzą nas także w głąb prawdziwej natury pozwalając na uzyskanie stanu wolność, czyli innymi słowy osiągnięcie oświecenia.

TU I TERAZ
Szwajcarski jasnowidz w swojej Terapii Czasu nie pozostawia także suchej nitki na tak popularnym "byciu tu i teraz". Zdaniem Manuela Schocha teraźniejszość po prostu nie istnieje.
- Bycie tu i teraz bez zbytniego skupiania się na przeszłości, ani też na przyszłości brzmi całkiem logicznie, ale należy zastanowić się, czy tak zwana teraźniejszość w ogóle istnieje - pisze w swojej książce "Uzdrawiające własności" Manuel Schoch. - Powiedzmy, że wdech reprezentuje przyszłość, a wydech to przeszłość. Stan bezdechu możemy, zatem uznać za teraźniejszość. Jednak jak długo można powstrzymywać oddech? Dlatego moment, który nazywamy teraz jest w rzeczywistości tylko wtedy, kiedy przytomność jest ograniczona tym nikłym ruchem pomiędzy przeszłością a przyszłością (wdechem i wydechem).

W swojej teorii, opartej na trzech rodzajach pamięci, jakimi posługuje się nasz mózg (ultrakrótkiej, krótkiej i długiej), Schoch przekonuje, że teraz jest w istocie tylko maleńką chwilką, która dopiero będzie i w której nie możemy zawrzeć obrazu całej naszej przyszłości. Natomiast to, co potocznie rozumiane jest jako teraźniejszość w rzeczywistości należy już do przeszłości i tylko dzięki temu może być zarejestrowane przez umysł i zapisane w pamięci.

PRZED-PRZYSZŁOŚĆ
Kiedy mamy świadomość, że za chwilę coś nastąpi to nasz mózg operuje swoją pamięcią krótkoterminową obejmującą okres około 10 sekund. W Terapii Czasu nazywamy to przed-przyszłością. Zdaniem Manuela Schocha jest to trudne do zrozumienia gdyż używamy do tego naszej racjonalnej strony umysłu. Iluzja teraz istnieje dzięki temu, że mózg postrzega rzeczywistość jako proces ciągły. W przed-przyszłości pojawia się proces zapamiętywania i nawet, jeśli pojawiają się przerwy w pamięci to ludzki mózg zapełni je swoimi obrazami by zapełnić pustkę i stworzyć poczucie bezpieczeństwa.
Przesadne zajmowanie się przyszłością wywołuje strach. Natomiast przed-przyszłość nie jest procesem myślowym gdyż dzieje się w trakcie naszej przytomności w związku, z czym nie wywołuje strachu. Oznacza to także, nie trzymanie się kurczowo przeszłości, która tworzy błędną strukturę przyczyny i skutku.
Nasze energetyczne własności działają na zupełnie innym poziomie nieodnoszącym się ani do przyszłości ani też do przeszłości. Dlatego też dopóki jesteśmy umiejscowieni w czasie, chociażby poprzez stałe analizowanie przeszłości, nasze własności duszy nigdy się nie uaktywnią. Ich potencjał może zostać uwolniony tylko wtedy, gdy zaczniemy funkcjonować w przed-przyszłości. Nastąpi to w chwili, gdy przestaniemy uczestniczyć w iluzorycznej grze bycia w teraźniejszości.
Manuel Schoch przekonuje, że jeśli nie skłonimy naszego umysłu do takiego widzenia rzeczy, to nie tylko nie uwolnimy się od naszej karmy, ale nawet nie będziemy mogli poprawnie pracować z energią.
- Przed-przyszłość daje nam szansę prawdziwej transformacji. Oczywiście innymi metodami będziemy mogli dokonać przemeblowania naszego umysłu, ale podstawowe charakteryzujące nas cechy nadal pozostaną niezmienione. I chociaż będzie się wam wydawać, że zmieniliście się, to nadal stracicie dużo czasu i energii na kontrolę samych siebie by nie popaść w depresję lub agresję. Wszystkie poczynania będziecie wykonywali z wielkim wysiłkiem zamiast energię skierować ku właściwej transformacji.

WYJŚCIE POZA ILUZJE
Noszący przydomek anty-psychiatry, Manuel Schoch podkreśla, że to właśnie współczesna psychologia jest odpowiedzialna za wiarę w to, że powinniśmy szamotać się z przeszłością.
- Jak można osiągnąć spokój i wyciszenie, jeśli walczysz? Jak jest możliwym przetransformowanie agresji w czystą energię, jeśli stawiasz jej opór? - pyta retorycznie Schoch. - Agresja przeciw agresji wytwarza jedynie agresję, a walka ze słabościami potęguje kolejne słabości. Możecie analizować swoje słabość lub nałogi tak długo jak tylko chcecie, lecz one nie zmniejszą się przez to nawet trochę. W zamian za to wytworzycie w sobie iluzję - że jesteście inny. Moja Terapia Czasu daje okazję do nauki nowego sposobu myślenia, do zmiany perspektyw i początku realizacji potencjału przez połączenie się z własnościami duchowymi będącymi rzeczywistą esencją bytu każdego człowieka.

Włodzimierz Adam Osiński
Tekst zamieszczony w miesięczniku "Czwarty Wymiar" nr 8/2008.