SZAMAN OD ZŁAMANYCH SERC
Rozmowa z Josafem - Białym Sokołem wywodzącym się z tradycji śpiewających szamanów syberyjskich.


- Czy szaman może pomóc osobom poszukującym miłości?

- Miłość jest podstawową wartością, którą powinniśmy kierować się w życiu. Cały czas należy okazywać sobie wzajemnie miłość: rodzicom, dzieciom, rodzeństwu, przyjaciołom, znajomym i partnerom. Okazywanie miłości spowoduję, że to uczucie powróci do nas i napełni nasze otwarte serca jeszcze większą miłością. Zdaje sobie sprawę, że okazywanie tego uczucia, szczególnie w rodzinie, przychodzi z wielkim trudem. Osoby, które w dzieciństwie nie doznały miłości od swoich rodziców, a nawet były poniżane, bite, dyskryminowane wobec rodzeństwa, a nawet molestowane seksualnie przez najbliższych domowników (a jest to wbrew pozorom dość częstym choć skrywanym zjawiskiem) mają z okazywaniem miłości wielki problem. One jej nie zauważają w życiu, choć podświadomie bardzo za nią tęsknią. Traumy z dzieciństwa lub młodości sprawiają, że dochodzi do powielania schematu, w którym delikatna dziewczyna na swojej drodze spotyka domowego boksera, a wrażliwy chłopak nieczułą zołzę. W swojej szamańskiej pracy staram się uwalniać ludzi od blokad dotyczących okazywania miłości i bycia blisko z partnerem, To praca, której efekty zależą także od osoby, która do mnie przychodzi. Nic się samo nie zrobi jeśli nie uwierzymy, że możemy zmienić swoje życie.

- Czy można uzdrowić złamane serca? W jaki sposób?
- Złamane serce to szczególny temat. W dawnych czasach, składano ludzi na ołtarzach jako krwawe ofiary. Azteccy kapłani opanowali nawet sztukę wyrywania ludzkiego serca w tak przemyślny sposób, że ofiara mogła w ostatnich chwilach swojego życia zobaczyć swój własny bijący organ. Takiego przeżycia nie zapomina się nawet jeśli spotkało to nas wiele inkarnacji wcześniej. Pamięć krwawego rytuału przenoszona jest przez nieśmiertelną cząstkę naszej duszy i poprzez zapisy w kodzie DNA. Na swoich seminariach spotykam wiele osób, które utraciły tak swoje serca i teraz cierpią na różne choroby związane z krążeniem, a na planie psychologicznym odczuwają, że nie są w stanie kogoś pokochać. Aby im pomóc przeprowadzam rytuał "zwrócenia serca". W takt bębna i przy energetycznym wsparciu całej grupy wprowadzam do klatki piersiowej utracone serce i zakładam niewidzialne szwy. Taki rytuał sprawia, że odzyskujemy utracony organ, poprawia się nasze zdrowie i możemy wreszcie okazywać miłość.

- Wiele osób sądzi, że za pomocą rytuałów lub białej magii można umocnić relacje partnerskie?
- Żadnych rytuałów nie trzeba stosować aby prowadzić udane życie w dobrym partnerstwie. Potrzebna jest do tego jednak wiedza o nas samych. Najczęściej to co robimy i jak traktujemy partnera jest powieleniem naszych obserwacji z dzieciństwa dotyczących rodziców. Osoby, które wyrosły w domach pełnych miłości nie mają żadnych problemów w okazywaniu tego uczucia innym, nie wstydzą się o nim mówić i na swojej drodze życiowej, na zasadzie prawa przyciągania, spotykają odpowiednich partnerów. Natomiast, kiedy obraz rodzinnej harmonii zaciemniony jest przez wspomnienia pełne przemocy domowej, zdrady, niekończących się kłótni i alkoholu to droga do prawdziwej miłości nie jest łatwa. Żaden rytuał nie sprawi, że będziemy wstanie przyciągnąć do siebie i zatrzymać wymarzonego partnera jeśli nie odmienimy swojego własnego wnętrza. Aby to zrobić należy wyzwolić się z przeszłości, przebaczyć i wykreować nie tyle szczęśliwą przyszłość, co teraźniejszość, w której z chwili na chwilę żyjemy.

- Czy istnieje coś takiego jak eliksir miłości lub miłosny urok? A może istnieje miłosna dieta?
- Każdy z nas nosi w sobie taki "eliksir miłości" tylko wiele osób zapomniało jak go stosować (śmiech). Z pewnością nie jedna z pań zastanawiała się dlaczego jej niezbyt zgrabna i posiadająca pewną nadwagę koleżanką nie może opędzić się od adoratorów, kiedy w tym samym czasie my sami choć jesteśmy o wiele ładniejsi i szczuplejsi to nie możemy nikogo znaleźć. Wszystko zależy od tego, co skrywamy w swoim wnętrzu. Demony przeszłości zakładają nam na oczy niewidzialne okulary, które sprawiają, że ta sama szklanka jest dla jednych do połowy pełna a dla drugich do połowy pusta. Rzeczywistość jest taka, jak ją postrzegamy i jeśli będziemy podświadomie uważać, że jesteśmy do niczego, bo nasza mama lub tata tyle razy nam o tym mówili, to nigdy nie znajdziemy wymarzonego partnera. W takim wypadku należy podnieść poziom własnej samooceny, sposób w jaki postrzegamy innych ludzi i zniwelować wysoki poziomy lęku wobec tego, co niesie ze sobą życie. Wypicie takiego gorzkiego "eliksiru" i zorganizowanie własnego życia na nowo przyniesie z pewnością oczekiwane rezultaty.

- A co, jeżeli relacja jest toksyczna? Czy szaman może pomóc wyzwolić się z toksycznego związku, odbudować poczucie własnej wartości, zapomnieć? W jaki sposób?
- Pracując nad sobą i własnym wnętrzem sprawiamy, że zmieniamy także nasze otoczenie i najbliższych. Dam prosty przykład: kobieta, która po latach poniżania przez męża lub partnera zmienia pracę, zaczyna realizować się zawodowo, jest szanowana przez przełożonych i szybko awansuje, sama zaczyna dostrzegać ile jest warta. Życie nabierze innych barw jeśli zdamy sobie sprawę, że to tylko my stawiamy sobie granicę. Większość tak zwanych relacji partnerskich lub związków opiera się najczęściej na lęku przed samotnością i nie ma nic wspólnego z miłością. Musimy nauczyć dawać sobie wolność i możliwość rozwoju na warunkach, które nie prowadzą do cierpienia. Tkwienie w toksycznym związku ze względu na dobro małych dzieci także nie jest wystarczającym wytłumaczeniem dla życia w rodzinnym piekle.
Dlatego, aby uzdrowić swoje życie na planie fizycznym lub duchowym musimy zacząć od siebie. Jedynie praca ze sobą i własnym wnętrzem daje nam szansę na zmianę. Ta zmiana pociągnie za sobą kolejne zmiany i sprawi, że inni ludzie zaczną nas postrzegać na nowy sposób, traktować nas inaczej i w zupełnie inny sposób do nas się zwracać. Taka zmiana najczęściej owocuje zerwaniem związku, który był dla nas toksyczny. Przychodzi to jednak w łatwy sposób, a my przyjmujemy tę nową sytuację bez żalu i lęku. Będąc świadomym swoich własnych pragnień nie mamy szans na tkwienie w czymś co nie daje nam szczęścia i nie prowadzi do rozwoju. Odrzucenie lęku przed samotnością otwiera przed nami horyzonty na nowego i godnego nas partnera lub partnerkę. Tak zwana terapie partnerskie proponowane przez psychologów trwają miesiącami i w efekcie prowadzą do jeszcze większej frustracji ponieważ nie docierają do najgłębszych pokładów naszych emocji, poprzednich wcieleń i planu naszej duszy.

- Czy, aby skorzystać z pomocy rytuałów, trzeba w nie wierzyć? Czy działają one także na sceptyków?
- Rytuały szamańskie lub energetyczne dają szansę na zmianę naszego życia i poprawę zdrowia. Ich siła zależy od tego jak bardzo się w nie zaangażujemy. W dawnych czasach, kiedy nie było jeszcze treningów motywacyjnych, szkoleń, nauki pozytywnego myślenia i coach'ingów ludzie mieli do dyspozycji jedynie obrzędy i rytuały odprawiane przez szamanów lub czarowników. Wiara w nie jest bardzo silna i przeniosła się przez wieki. Dlatego osoby, które świadomie deklarują, że nie wierzą w takie rzeczy mogą i tak być na nie podatne ponieważ w swojej podświadomości zachowały inne wspomnienia dotyczące rytuałów. Muszą jednak wiedzieć, że ktoś odprawił nad nimi rytuał. Jako szaman białej tradycji nie pochwalam takich metod zatrącających o czarną magię, ponieważ żadna zmiana wywołana na siłę w końcu nie przyniesie pozytywnych rezultatów. Mówią o tym wszystkie bajki i ludowe mądrości, trzeba tylko nauczyć się je właściwie interpretować.

- W takim razie czym zajmuje się Pan podczas swoich warsztatów szamańskich?
- Warsztaty dają możliwość odbudowania swojej energii i skonfrontowania się z własnymi nieświadomymi pragnieniami i emocjami. Większość ludzi nie ma pojęcia czego tak naprawdę chce ich dusza i jakie targają nimi emocje. Prowadzi to do podświadomej frustracji, która najczęściej owocuje różnymi bólami, dolegliwościami i w końcu chorobami. Dlatego jednym z najważniejszych zadań jakie stawiamy sobie podczas warsztatów jest uświadomienie sobie swoich pragnień i połączenie ich z tym co świadomie myślimy. Wykorzystuję do tego szamańską regresją; odczytuję wibrację i uczucia zapisane w ciele danej osoby i poprzez muzykę i śpiew uwalniam tę zamrożoną energię.
Kolejnym krokiem jest nauka właściwej manifestacji czyli sposobu kreowania marzeń i napełniania ich energią. Zajęcia są dostępne dla wszystkich, którzy chcą zmienić swoje życie, uzdrowić swoje ciało lub uwolnić się od bólu fizycznego lub psychicznego. W naszych wnętrzach nosimy tak wiele lęków, strachów i żali, że aż się dziwie, jak niektórzy mogą to jeszcze wytrzymać. Pracując z szamańską regresją pomagam zrzucić te niewyobrażalne ciężary i napełnić się spokojem, za którym przyjdzie uzdrowienie na wszystkich planach od fizycznego do życiowego. Ratuję także osoby, które cierpią z powodu bycia ofiarami przemocy domowej, gwałtów lub poniżającego zachowania.

- Czy z pomocą szamana można odbudować swoją energię seksualną w przypadku jeżeli nasze potrzeby zanikają, lub nie odczuwamy już satysfakcji ze współżycia?
- Pracy z energią seksualną poświęciliśmy ostatnie warsztaty i myślę, że będziemy do tego wracać podczas mojej kolejnej wizyty w Polsce. Większość z nas nie otrzymała prawidłowego wychowania w dziedzinie seksu i porusza się całkowicie po omacku w tej dziedzinie. Energia seksualna to podstawowa energia życiowa, która prawidłowo krążąc w naszym organizmie nie tylko zapewnia udane życie seksualne ale przede wszystkim dba o nasze zdrowie, prawidłową pracę wszystkich wewnętrznych organów, opóźnia starzenie się i zapewnia młody wygląd. Niestety nauczyliśmy się utożsamiać tę energię tylko z fizycznym seksem, co owocuję niezrozumieniem, fałszywym wstydem i frustracją.
Syberyjscy szamani pracując z energią seksualną wiedzieli, że ten rodzaj energii przydaje się w każdym okresie naszego życia: w młodości daje nam napęd do zabawy i pracy, w życiu dorosłym odpowiada prawie za wszystko (włączając prokreację), a w latach późniejszych zapewnia zdrowie i pozytywną energię do życia. Co więcej, aby nauczyć się pracować z tą energią wcale nie musimy być w związku.

- Dziękuję za rozmowę
- Dziękuję bardzo i pozdrawiam wszystkich czytelników "Czwartego Wymiaru".
rozmawiała Elżbieta Jóźwiak
tekst zamieszczony w magazynie "Czwarty Wymiar" nr 6/2013



JOSAF - BIAŁY SOKÓŁ

Urodził się w rodzinie, w której ciągle były żywe tradycje szamańskie. Od dzieciństwa miał dar rozumienia języka przyrody, przepowiadania przyszłości i odgadywania ludzkich myśli. Nigdy nie rozstawał się z bębenkiem, swoim ukochanym instrumentem muzycznym, na którym wygrywał melodie współbrzmiące ze światem przyrody. Wiedział, że muzyka, która dźwięczała w jego duszy miała moc uzdrawiania ciała i umysłu. Otrzymał wykształcenie muzyczne i rozpoczął pracę jako nauczyciel muzyki w szkole. Na początku swojej drogi rozwoju duchowego interesował się psychologią przyrody oraz hipnozą. Po kilku latach poszukiwań powrócił do pracy z bębnem i ludzkim głosem, za pomocą którego potrafił wyrazić wszystko to co dostrzegał w przyrodzie.

Swoją grą sprawiał, że ludzie zapominali o swoich dolegliwościach, bólu i wypełniali się spokojem.
W 1979 roku, wraz z rodziną, wyemigrował do USA . Opracował metodę Przyspieszenia Transformacji Energetycznej (Accelerating Energy Transformation). Obecnie mieszka i pracuje we Francji oraz w Indiach.


INFORMACJE I ZAPISY: ARSLIBRA, arslibra@o2.pl
tel. stacjonarny: 22-768 - 00 - 68, tel. komórkowy: 501- 504 - 67