PROROCY PŁASKIEJ ZIEMI

Druga połowa XIX wieku, zwanego okresem postępu i elektryczności, była także czasem, w którym powstawało wiele pseudonaukowych teorii i wierzeń opartych na religijnych dogmatach lub utopijnych ideach. Na czele tego typu ruchów stali zawsze charyzmatyczni przywódcy, którzy albo tworzyli własne religijne zasady, albo "na nowo" odczytywali słowa zapisane w Biblii. Wśród nich byli John Alexander Dowie oraz Wilbur Glenn Voliva przekonani o tym, że Ziemia jest płaska.

EUROPA - AUSTRALIA - AMERYKA
John Alexander Dowie urodził się 25-go maja 1847 roku w rodzinie krawca i kaznodziei w szkockim mieście Edynburg. W wieku trzynastu lat wraz z rodzicami przeprowadził się do Adelajdy w Południowej Australii gdzie znalazł pracę w dobrze prosperującym zakładzie szewskim prowadzonym przez swojego wuja Alexandra. Młody John często zmieniał pracę szybko podnosząc swoje kwalifikacje i osiągane zarobki. W kilka lat później był już zaufanym urzędnikiem w firmie, której obroty wynosiły dwa miliony dolarów rocznie. Dowie piął się jednocześnie po szczeblach kariery towarzyskiej biorąc aktywny udział w działaniach Towarzystwa Totalnej Abstynencji (Total Abstinence Society), którego prezesem był jego własny ojciec.

W wieku dwudziestu jeden lat wyjeżdża do Anglii na studia teologiczne, aby po powrocie w 1872 roku zostać wyświęconym na pastora kościoła kongregacyjnego w Alma. W rok później Dowie obejmuje parafię w miejscowości Manly leżącej w Nowej Południowej Walii, najstarszej i najbardziej zaludnionej części Australii. Jako młody pastor żeni się ze swoją kuzynką Jane Dowie, która urodzi mu troje dzieci. Swoim parafianom daje się poznać jako płomienny obrońca wiary i krytyk "rzymskiej zgnilizny". Wydaje swoje wykłady w postaci książki, a w 1879 roku w Sydney wystawia na ich podstawie dramat teatralny. Skłócony z hierarchią kościelną porzuca parafię w kościele kongregacyjnym i staje się niezależnym ewangelistą. W wynajętych teatrach wygłasza religijne odezwy i prezentuje się jako duchowy uzdrowiciel. Po chwilowym romansie z Armią Zbawienia przybywa do Melbourne, gdzie na początku lat osiemdziesiątych skupia wokół siebie wielu wyznawców.
Kazaniami wygłaszanymi w kościele Sackville Street Tabernacle na przedmieściach Melbourne doprowadza do rozłamu w tamtejszej społeczności wiernych. Oskarżony o bezprawne odprawianie mszy otrzymuje grzywnę i trafia na miesiąc do aresztu.
Po tych wydarzeniach Dowie opuszcza Australię i w 1888 roku udaje się do Ameryki. Początkowo zatrzymuje się w San Francisco, aby szybko przenieść się na stałe do Chicago, gdzie organizuje przybytki duchowe i domy uzdrawiania modlitwą. Odnosi sukces jako uzdrowiciel duchowy choć w 1895 roku spędza wiele czasu w sądzie odpierając zarzuty prowadzenia praktyki lekarskiej bez licencji.

W 1896 roku Dowie zakłada Chrześcijański Katolicki Kościół (Christian Catholic Church) i staje na jego czele jako Główny Nadzorca.

W SZATACH PROROKA

John Alexander Dowie w swoim podejściu do religii opierał się na Biblii, której przesłanie traktował bardzo dosłownie. Szczególna uwagę przykładał do uzdrawiania poprzez wiarę, odnowy darów duchowych oraz właściwego tworzenia hierarchii kościelnej. Krytykował medycynę akademicką, zażywanie lekarstw oraz wszelkie odmiany uzdrawiania niemającego oparcia w Słowie Bożym. Zgłaszających się do niego chorych instruował jak należy się modlić aby zainicjować boski proces uzdrowienia. Wyznawcy nazywali go "Prorokiem Eliaszem", "Eliaszem Odnowicielem", lub "Trzecim Eliaszem".
Wynikiem dosłownego odczytania ksiąg ewangelicznych była także wiara Dowie'go w "cztery rogi ziemi", czyli przyjęcie dogmatu, że Ziemia jest płaska.

Myśli "proroka" rozprzestrzeniane przez jego misjonarzy rozlały się po Ameryce, Europie, Australii, Japonii, Filipinach, Indonezji, Palestynie, a nawet Południowej Afryce.
W przeciwieństwie do innych zagadnień Dowie był bardzo otwarty na wstępowanie do jego kościoła ludzi o czarnym kolorze skóry.
Uważa się, że wychowankowie "Eliasza" stali się także prekursorami ruch zielonoświątkowego.
Pod koniec XIX-go wieku do grona zwolenników Johna Alexandra Dowie'go dołączył Wilbur Glenn Voliva (10.III.1870 - 11.X.1942), także zagorzały zwolennik teorii płaskiej ziemi. Młodość spędził na farmie w stanie Indiana. Potem ukończył katolicki college i stał się wędrownym kaznodzieją. W 1898 roku zapoznał się z naukami Dowie'go, które wywarły na nim tak wielki wpływ, że wstąpił do Chrześcijańskiego Katolickiego Kościoła i szybko stał się drugą osobą w tej kongregacji.

UTOPIA W ŻYCIE WCIELONA
W lipcu 1901 roku John Alexander Dowie finalizuje marzenie swojego życia. Wraz z grupą wyznawców nabywa grunty wzdłuż brzegu jeziora Michigan, 40 km na północ od Chicago, gdzie zakłada, w oparciu o biblijne zasady, utopijne miasto o nazwie Syjon (Zion).
Miasto Dowie'go jest jednym z nielicznych miast na świecie, które zostało całkowicie zaprojektowane przed wybudowaniem. Na planie flagi Wielkiej Brytanii będącej połączeniem krzyża św. Patryka z krzyżem św. Andrzeja rozplanowano domy mieszkalne, budynki publiczne i fabryki. Posesje były tak przemyślane, aby łatwo można było wywozić z nich śmieci, fasady domów na linii wschód-zachód miały pochłaniać jak najwięcej promieni słonecznych w celu obniżenia kosztów ogrzewania. Ku uciesze mieszkańcach zaplanowano ogromną ilość parków, skwerów i terenów zielonych. Wszystkie ulice, z wyjątkiem dwóch, miały nazwy zaczerpnięte z Biblii.
Cały przemysł Syjonu należał do organizacji kościelnej. W mieście produkowano szkockie koronki, czekoladki "Biała Gołębica" oraz wypiekano ciasteczka figowe. Zatrudnieni w fabrykach pracownicy otrzymywali głodowe uposażenia.
Mieszkańcy Syjonu dobrowolnie zrezygnowali z palenia papierosów, picia alkoholu, jedzenia ostryg i wieprzowiny. Obywali się także bez kin, teatrów, sal tanecznych, aptek, szpitali, gabinetów lekarskich oraz lóż masońskich i wszelkich stowarzyszeń. Mogli za to korzystać z uzdrawiania duchowego i pociechy religijnej.

W pierwszych latach XX-go wieku wyznawców Dowie'go było już 30 tysięcy, z czego 7,5 tysiąca mieszkało w Syjonie. Sam "prorok" pławił się w zbytku, mieszkał w ogromnym domu z 25 pokojami, lubił też stroić się w szaty Aarona opisane w biblijnej Księdze Kapłaństwa. Rozrzutność "proroka" sprawiła, że kongregacja w 1905 roku stanęła na progu bankructwa.

CZŁOWIEK, KTÓRY UKRADŁ MIASTO
W kilka miesięcy później w czasie podróży do Meksyku Dowie ulega szeregowi udarów mózgu. Wykorzystując chorobę religijnego przywódcy władzę nad kościołem i miasteczkiem przejmuje jego najbliższy współpracownik Wilbur Glenn Voliva. Całkowicie odsunięty na boczny tor Dowie umiera 9 marca 1907 roku po kolejnym ataku.

Tymczasem Wilbur Voliva, zmienia nazwę kongregacji na Chrześcijański Katolicki Kościół Apostolski (Christian Catholic Apostolic Church) i wprowadza własne porządki. Mieszkańcy Syjonu zostają całkowicie uzależnieni od Głównego Nadzorcy, który wprowadza ścisły kodeks moralności. Kobietom nie wolno było nosić wysokich obcasów, krótkich spódniczek, strojów kąpielowych ani używać szminki.
Miasto patrolowali specjalni policjanci nazywani Gwardią Pretoriańska. Na rękawach nosili emblemat przedstawiający białe gołębie, na hełmach napis "cierpliwość" (Patience), przy pasie zaś pałkę i Biblię. Pretorianie pilnowali godziny policyjnej i mogli aresztować każdego, kto gwizdał w niedzielę lub nie przestrzegał innych praw obowiązujących w Syjonie.
Voliva decydował o wszystkich transakcjach handlowych zawieranych w miasteczku, a nawet kojarzył związki małżeńskie. W Syjonie królowała tylko jedna religia, a pojawiający się w mieście wędrowni kaznodzieje byli natychmiast wypędzani przez Pretorian.

PO PŁASKIEJ ZIEMI
W owym czasie Wilbur Voliva stał się najsłynniejszym w Ameryce orędownikiem teorii płaskiej Ziemi, twierdząc, że biegun południowy jest tak naprawdę jedynie pasem lodu okalającym wszystkie oceany i chroniącym statki przed wypadnięciem poza krawędź.
Na linii bieguna, na solidnych fundamentach, osadzona była kryształowa kopuła, na której zawieszono (tak jak żyrandole) wszelkie święcące w nocy gwiazdy. Wykorzystując swoją pozycję w Syjonie nauczał o tym w szkołach kościelnych i audycjach radiowych, które prowadził. Ustanowił nawet nagrodę w wysokości 5 tysięcy dolarów dla osoby, która obali jego teorię, zgodnie z którą Słońce miało średnicę 32 mil i krążyło nad Ziemią na wysokości nie większej niż 3 tysiące mil. Uważał, że jeśli Bóg stworzył Słońce aby
oświetlało i ogrzewało Ziemię to nie mógł umieścić go zbyt daleko.
Podobna sytuacja była z Księżycem, który świecił swoim własnym blaskiem, miał wielkość zbliżoną do Słońca i krążył po podobnej orbicie. Zakazanym przedmiotem w Syjonie był globus, który jawnie kpił z głoszonej przez Volivę teorii kosmologicznej. Główny Nadzorca odrzucał także teorię ewolucji jako diabelską i sprzeczną z naukami ewangelii. Zajmował się również przepowiadaniem "końca świata", który zgodnie z jego wyliczeniami miał nastąpić kolejno w 1923, 1927, 1930 i 1935 roku.

OSTATNI AKORD
Rozwój Syjonu zatrzymały dopiero czasy wielkiego kryzysu lat trzydziestych. Miasto będące jednym wielkim organizmem, zbankrutowało. Dodatkowo, rozrzutny tryb życia Głównego Nadzorcy sprawił, że wielu wyznawców zaczęło opuszczać szeregi jego kościoła. Aby wzmocnić wiarę i ponownie zapełnić miejskie i kościelne skarbonki Voliva w 1935 roku organizuje wystawienie Misterium Pasyjnego, które podobnie jak do bawarskiej miejscowości Oberammergau, miało corocznie przyciągnąć Chrześcijan z całej Ameryki. Niestety już w dwa lata później bezrobotni z Syjonu podpalają kościół Shiloh Tabernacle, gdzie odgrywano przedstawienie.
Wkrótce po tym, Voliva zostaje zmuszony do ogłoszenia osobistego bankructwa. Zrozpaczony upadkiem swojego dziedzictwa zapada na zdrowiu i mimo swoich wcześniejszych zapewnień, że będzie żył co najmniej 120 lat, gdyż spożywał jedynie brazylijskie orzechy i maślankę
w 1942 roku umiera na raka. Przed śmiercią wyznaje jeszcze, że zdefraudował większość funduszy kościelnych. Odejście drugiego "proroka" sprawiło, że zapoczątkowana przez nich kongregacja religijna załamała się. Pozostałą garstkę wyznawców zjednoczył pod swoim przywództwem Michael Mintern, a cały ruch przemianował na Christ Community Church, powracając do głównego nurtu głoszonego przez protestantów. Obecnie kongregacja liczy około 3 tysięcy wyznawców zamieszkujących USA i Kanadę. Współcześnie w miasteczku Syjon żyje 24 tysiące osób i obowiązują w nim zwykłe zasady.

Włodzimierz Adam Osiński

opracowano na podstawie:
http://www.johnalexanderdowie.com/page2.php
http://stutteringhand.wordpress.com/
http://www.lhup.edu/~dsimanek/flat/flateart.htm
http://www.wikipedia.org

Tekst zamieszczony w miesięczniku "Czwarty Wymiar" nr 3/2013.