W ZGODZIE Z KOSMICZNYM RYTMEM
Co ma wspólnego ze sobą święta geometria, pole energetyczne człowieka i muzyka klasyczna Antonio Vivaldiego?

Dziennikarka "Czwartego Wymiaru", Elżbieta Jóźwiak rozmawia z Matawą uzdrowicielem, muzykiem i medium channelingowym.

- Kiedy, ktoś nazywa siebie przewodnikiem duchowym to powinien być starcem, siedzieć w pozycji lotosu i mieć siwą brodę, tymczasem ty skończyłeś zaledwie 28 lat. Ja k to się stało, że twój rozwój duchowy dokonał się tak szybko?
- Oświecenie to skutek pracy wewnętrznej, a nie przywilej sędziwego wieku, nie trzeba, zatem medytować przez dziesiątki lat, aby osiągnąć wewnętrzne światło. Swoje doświadczenia zbierałem w kolejnych inkarnacjach, jako nauczyciel, uzdrowiciel i duchowy przewodnik. Teraz to wszystko zostały tylko uaktywnione i nie muszę całej pracy zaczynać od początku. W świat alternatywnych terapii i duchowości wprowadziła mnie moja matka, gdy byłem jeszcze dzieckiem. Ona sama zajmowała się różnymi rodzajami terapii, stosowała także krople Bacha w połączeniu z muzyką. To w naturalny sposób pomogło mi otworzyć umysł i wkrótce sam zacząłem medytować. Byłem bardzo wrażliwym dzieckiem i tę wrażliwość zachowałem do dzisiaj.

- Skąd wzięło się twoje duchowe imię Matawa?
- Otrzymałem je kilka lat temu od wysokiej rangi istot duchowych. Oznacza ono "wcielenie bóstwa". Jest to stare afrykańskie imię nadawane wielkim istotom ludzkim poświęcającym się służbie dla innych.

- Twoja praca jako uzdrowiciela nierozerwalnie związana jest z muzyką. Na czym polega specyfika tego uzdrawiania?
- Ludzki głos to wspaniały instrument do przekazywania uzdrawiających energii. Dlatego tak często używam go do harmonizacji pola energetycznego człowieka. Moje uzdrawianie to połączenie głosu ze złotą energią oraz subtelnym oddziaływaniem, wspomagających cały proces, różnych istot duchowych. Ponadto nauczam śpiewania mantr, aby pomóc swoim uczniom odnaleźć "osobistą pieśń" i uczyć się wyrażać siebie, co zawsze aktywizuje procesie uzdrawiania.
Stosuję także specyficzną skalę muzyczną, której oddziaływanie głęboko harmonizuje umysł i emocje. Dzięki niej, podczas sesji uzdrawiania, tworzę wspomagające tło. Ta skala muzyczna opiera się na złotym podziale, czyli jednej z podstaw świętej geometrii, będącej odwzorowaniem matematycznej proporcji 1 do 1,618.

- Masz na myśli ten sam złoty podział, tak popularny w starożytnej architekturze, który spopularyzował grecki matematyk Pitagoras?
- Tak, Pitagoras był prawdziwym geniuszem, znał uniwersalną regułę złotego podziału i rozumiał jej fundamentalne znaczenie, jako drogi do osiągania harmonii i potężnej energii w budowaniu czegokolwiek.
Mój przyjaciel Joga Dass stworzył zgodnie z tą regułą instrument muzyczny, który nazwał czakrofonem. Zdaniem specjalistów, budowa i działanie czakrofonu świadczy o głębokim zrozumieniu praw matematyki. Instrument ten działa w oparciu o skalę naturalną, co daje w efekcie muzykę głębszą, niż współczesna, ponieważ obowiązujący strój muzyczny opiera się na standardowej częstotliwości dźwięku A 440 Hz (w polskiej nomenklaturze muzycznej dźwięk ten określa się jako a1 , czytaj: a razkreślne), podczas gdy naturalna wibracja to 432 Hz (częstotliwość rytmu serca). Jeśli instrument dostrojony jest do naturalnej wibracji, tak jak czakrofon, jego muzyka silniej dotyka ludzkiego serca i niesie większe ukojenie. Tak oto pitagorejskie kanony matematyczne pozwoliły stworzyć ten monochromatyczny instrument, który ze względu na swoje niezwykłe oddziaływanie, zdobył już w Szwajcarii dużą popularność wśród muzykoterapeutów.

- Rozumiem, że wyniki tych fascynujących badań wykorzystałeś w tworzeniu uzdrawiającej muzyki?
- Badania prowadzone przez mnie oraz mojego przyjaciela Michaela Georga, będącego znakomitym medium, bardzo pomogły mi zrozumieć różne wymiary duchowe, pole energii człowieka, oraz sposobów jego harmonizacji za pomocą naturalnej skali dźwiękowej. Niestety, pracując z czakrofonem udało mi się wykonać instrument zbudowany jedynie z siedmiu, a nie jak wcześniej zamierzałem dwunastu tonów tworzących kompletny zestaw dźwięków. Pozostałe wibracje są zbyt niskie lub zbyt wysokie, jak na możliwości tego instrumentu. Tajemnicą naszej naturalnej skali muzycznej jest częstotliwość tonu podstawowego (nazywanego dźwiękiem tworzenia) wynosząca 432 Hz oraz odległości pomiędzy kolejnymi dźwiękami pozostające w zgodzie ze złota proporcją 1,618.
Muzyka daje nam możliwość wyrażania za pomocą dźwięków uniwersalnych zasad. Jeśli tylko będziemy wiedzieli, jaką należy zastosować skalę dźwiękową, to każdy będzie mógł tego dokonać, bez względu na to, czy jest muzykiem, czy też nie.
Nasza naturalna skala muzyczna synchronizuje poszczególne ciała subtelne z ciałem fizycznym człowieka. Dzięki temu do każdej części ciała i do każdej komórki przenika boska harmonia. Gdy zrozumiemy jak zbudowane jest pole ludzkiej energii, zrozumiemy także, że energetyczny odstęp pomiędzy poziomami wynosi 1,618 (złota proporcja) oraz, że niższych poziomów energetycznych jest w sumie 12. Oznacza to, że każdemu poziomowi (fizycznemu, eterycznemu, emocjonalnemu i mentalnemu) odpowiada jeden ton i jedna proporcja z tej skali.
Kiedy wraz z Michaelem Georg'em, przy współudziale wysokiej istoty duchowej, określiliśmy pierwsze trzy tony naturalnej skali dźwiękowej, zrozumiałem, że świat musi się o tym dowiedzieć. Wkrótce potem Michael uzyskał pozostałe informacje, dzięki którym mógł powstać nowy instrument muzyczny przydatny w procesie uzdrawiania.

Jedna z moich wizji mówi, że w przyszłości człowiek będzie mógł usłyszeć wszystkie wielkie dzieła muzyczne takich geniuszy, jak Amadeusz Mozart, czy Antonio Vivaldi w naturalnej tonacji opartej o częstotliwość 432Hz. To właśnie dzięki wykonaniom takich wielkich utworów jak "Cztery Pory Roku" powstanie potężna energia, jakiej tak bardzo potrzebujemy, aby się wznieść wewnętrznie.

- Czy będąc w takiej kosmicznej harmonii możemy nie tylko poprawić swoje zdrowie, ale także zintensyfikować swój duchowy rozwój?
- Oczywiście. Harmonia bardzo pomaga w rozwoju duchowym, a nie tylko w problemach zdrowotnych. Im większa jest nasza wewnętrzna harmonia, tym łatwiej przyciągamy dobre energie innych ludzi i pozytywne wibracje kosmosu.
Gdy słuchamy utworów wykonywanych zgodnie z naturalną skalą dźwiękową to nasz rozwój duchowy postępuje szybciej i łatwiej. Zestrajamy się wtedy całkowicie wyzbywając się egoizmu i egocentryzmu. Znika wtedy także potrzeba posiadania guru i brania udziału w jakichkolwiek inicjacjach. Wszystko, czego potrzebujemy, jest już w nas, lecz musimy to sobie uświadomić. Naturalna skala dźwiękowa będzie nam bardzo przydatna w czasie tego procesu. Gdy jesteśmy w harmonii z kosmicznym prawem złotego podziału, łatwiej przychodzi nam transformacja i proces wewnętrznego wzrostu.

-Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.

rozmawiała Elżbieta Jóźwiak
Tekst zamieszczony w miesięczniku "Czwarty Wymiar" nr 6/2009.