KOBIETA NOWYCH CZASÓW

Choć z wyglądu całkiem niepozorna zawsze otoczona jest wianuszkiem znajomych i nieznajomych, których przyciąga do siebie niczym magnes. Kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz, poczułam wewnętrznie, że jest to ktoś wyjątkowy i nie pomyliłem się. LeeZa Donatella to pisarka duchowa, medium channelingowe i uzdrowicielka, która od lat przekonuje inne kobiety, aby wierzyły w swoją wewnętrzną moc i zaufały prowadzącej je energii.


I KTO TO MÓWI

Mała LeeZa dorastałam w małym miasteczku położonym we wschodniej części Long Island w stanie Nowy Jork. Już jako ośmiolatka otrzymywała kosmiczne przekazy, od zawsze towarzyszyło jej także poczucie, że nie jest sama. Dziecięca wyobraźnia podpowiadała LeeZie, że informacje jakie otrzymywała pochodzą od "małego człowieczka, siedzącego wewnątrz jej ust". Wiadomości i kosmiczne channelingi pochodzące od niebiańskich istot sprawiły, że umysł dziewczynki przepełniony był zawansowanymi koncepcjami i teoriami przeznaczonymi raczej dla nauczycieli i znawców teologii, niż dla dziecka. Żyjąca jak normalna dziewczynka, a potem nastolatka Leeza, nie zdawała sobie sprawy, że otrzymuje głęboką wiedzę dotyczącą świata energii, kosmosu i samego Boga. Dopiero będąc na pierwszym roku studiów zorientowała się, że większość tych teorii miało swoje naukowe uzasadnienie. Wraz z tym odkryciem pojawiło się w niej głębokie zaufanie do otrzymywanych wiadomości, a jej umysł otworzył szeroko swoje bramy na codzienne przekazy wspomagające LeeZę w jej zwyczajnym życiu. W dopracowywaniu wrodzonych zdolności i kontynuowaniu osobistego rozwoju pomogła jej praktyka systematycznych medytacji.

PIEŚŃ PRZEBUDZENIA
Studia w Waszyngtonie były dla LeeZy Donatelli także wielkim przebudzeniem energetycznym. Pewnego dnia podczas zajęć z muzykologii, wraz z całą grupą słuchała nagrania arii w wykonaniu Marii Callas. W pewnym momencie poczuła, że dzieje się z nią coś dziwnego.
- Moją lewa ręka zaczęła drętwieć, początkowo bardzo się przestraszyłam, gdyż wiedziałam, że mrowienie lewej ręki może oznaczać zawał serca. Siedziałam nieporuszona czekając, kiedy mrowienie zamieni się w ból. W kilka chwil później moja prawa ręka również zaczęła drętwieć, wkrótce zdrętwiały mi także obie nogi i reszta ciała. Nie mogłam się poruszyć ani dać jakiegokolwiek znaku innym studentom, że coś się ze mną dzieje. Mogłam się tylko zastanawiać dlaczego ten utwór i perfekcyjne wykonanie Marii Callas tak wpłynęło na moje ciało fizyczne. Kiedy nagranie się skończyło odzyskałam władzę w ciele i szczęśliwie wróciłam do akademika. Tego samego wieczora, kiedy przed snem w półmroku szczotkowałam swoje włosy po raz pierwszy dostrzegłam niesamowita poświatę otaczająca moje dłonie i ramiona - wspomina LeeZa Donatella.
Doświadczenie z obserwowanym wokół swojego ciała polem energetycznym zainspirował LeeZę do odkrywania swoich nowych zdolności. Zdecydowała, że nadszedł czas, aby poznać metodę, która pomoże jej rozwijać i wykorzystywać wrodzone umiejętności. Po krótkiej przygodzie z Reiki zaczęła uczęszczać na zajęcia uzdrawiania bioenergią prowadzone przez Mieczysława Wirkusa, znanego terapeutę polskiego pochodzenia, który prowadził swoją szkołę w miejscowości Bethesda w stanie Maryland. Tam właśnie nauczyła się jak za pomocą bioenergii uwalniać ludzi od bólu w bardzo ciężkich stanach chorobowych.

ZAPACH Z INNEGO WYMIARU
W 2003 roku LeeZa Donatella po raz pierwszy odwiedziła małą miejscowość Abadiania w Brazylii gdzie swoją klinikę spirytystyczną prowadzi Joao Teixeria de Faria znany jako Jan od Boga. Swoją duchową podróż postanowiła wtedy opisać w książce "Eat, Pray, Stay: Abadiânia" (Jedz, módl się, zostań w Abadianii). Ponieważ każdemu kolejnemu przyjazdowi do Jana towarzyszyło wiele nowych energetycznych wrażeń będących asumptem do rozwoju i poszerzania świadomości swoją pracę LeeZa ukończyło dopiero w jedenaście lat później. Byty energetyczne manifestujące się w klinice Jana od Boga chętnie obdarzały LeeZę kolejnymi darami ułatwiającymi jej rozwój duchowy.
- Musiało się ze mną dziać coś dziwnego skoro spędzałam tak dużo czasu w tym sennym miasteczku. Bardzo lubiłam przesiadywać w pokojach medytacyjnych w Casie czyli centrum spirytystycznym Jana od Boga. Każdego poranka medytowałam w obecności ponad trzystu osób, które siedziały obok mnie w drewnianych ławkach. Byłam z siebie bardzo zadowolona, gdyż potrafiłam wyciszyć swój umysł do tego stopnia, że nie docierały do mnie już żadne odgłosy ze świata zewnętrznego, odczuwałam jedynie połączenie z boską obecnością. Około godziny od rozpoczęcia medytacji poczułam nagle bardzo delikatny zapach róż. Pomyślałam, że obok mnie przeszła kobieta, która skropiła się tym cudownym zapachem. Tymczasem niesamowity różany aromat pozostał ze mnę aż do końca kilkugodzinnej medytacji. Kiedy sesja zakończyła się, udałam się do kuchni na talerz energetycznej zupy gdzie zobaczyłam znajomą, która także była ze mną na porannej medytacji.
Opowiedziałam jej o swoich wrażeniach i niesamowitym zapachu róż. Była bardzo zdziwiona moimi przeżyciami, gdyż sama niczego nie poczuła. Tego samego dnia byłam zapisana na zabieg energetyczny nazywany kryształowym łóżkiem, polega on na naświetlaniu siedmiu czakr za pomocą promieni laserowych przepuszczanych przez specjalnie oszlifowane kryształy. Kiedy położyłam się na leżance pozwalając, aby delikatne promienie laserów energetyzowały moje ciała subtelne, ponownie zalała mnie fala niesamowitego różanego zapachu.
Po skończonym zabiegu dokładnie obejrzałam całe pomieszczenie ale nie znalazłam niczego skąd mógłby się wydobywać ten niebiańska woń. Po raz trzeci różany aromat dopadł mnie w hotelu gdzie chciałam odpocząć przed popołudniową medytacją, był bardzo silny i wypełniał cały mój pokój. W ogrodzie na tyłach hotelu spotkałam moją przyjaciółkę Ingrid, która widząc moją niepewną minę uśmiechnęła się do mnie od ucha do ucha i zapytała czy aby nie poczułam zapachu róż? - opowiada LeeZa Donatella.
Ingrid wytłumaczyła LeeZie, że boski aromat, który się wokół niej rozchodził i, który także ona wyczuwała oznacza bezwarunkową miłość i reprezentuje energię Matki Boskiej. Kiedy nasza świadomość wznosi się i wibracje przyspieszają, stajemy się otwarci na wyższe wymiary, a boski różany zapach jest częścią tych subtelnych przestrzeni. Pobyt u Jana od Boga sprawił że świadomość LeeZy gwałtownie wzrosła, a ona sama doznała pewnego rodzaju pozytywnego wstrząsu, kiedy została pobłogosławiona tym nowym darem. Nie była to jedyna przemiana jakiej doświadczyła podczas swoich wielokrotnych wizyt w Abadianii.

ZROZUMIENIE I KREACJA
Codzienne przekazy channelingowe oraz dary duchowe jakie otrzymała od medium Joao wznosiły LeeZę ku coraz bardziej uniwersalnej wiedzy.
Przemyślenia pokierowały ją do osiedlenia się w małym miasteczku Sedona w Arizonie, miejscu o wyjątkowej i silnej i transformującej energetyce. Wraz ze zrozumieniem energii LeeZa odkryła, że kiedy jest w pewnym stanie świadomości wszystkie jej pragnienia bardzo szybko manifestowały się. Udoskonalając swoją metodę pracy z umysłem po dziesięciu latach zdecydowała się na prowadzenie zajęć, na których nauczała o energii, wibracjach i sposobach uwalniania blokad. Swoich słuchaczy ujęła świeżym podejściem do przepracowywania codziennych problemów, które uniemożliwiają nam pójście do przodu. Nauczała także o kroczenia ścieżką duchową w wszystkich, nawet najbardziej zwyczajnych sytuacjach, takich jak praca czy problemy partnerskie oraz jak wykorzystywać energie w osiąganiu naszych pragnień.
- Będąc w specyficznym stanie bytu możemy łatwo zamanifestować, prawie każde, pozytywne wydarzenie. Nigdy nie zapomnę wyjazdu do Meksyku, który odbyłam wraz z moimi przyjaciółmi pod koniec 2006 roku. Podróżowaliśmy autobusem do przystani jachtowej leżącej nad oceanem, niestety przegapiliśmy nasz przystanek i wysiedliśmy dopiero na końcu trasy na zupełnym pustkowiu. Nie było tam nic oprócz plaży i małego sklepu spożywczego. Towarzysze mojej podróży byli bardzo zdenerwowani, tymczasem ja usiadłam pod drzewem i powiedziałam z uśmiechem, że za pięć minut jacyś obcy ludzie podwiozą nas do przystani. I tak się stało, nieznajoma kobieta zatrzymała swój samochód i zaproponowała nam podwiezienie do naszego hotelu, pokazała nam prze okazji całą okolicę i jeszcze podzieliła się posiłkiem - wspomina LeeZa Donatella.

NA DRODZE KU OBFITOŚCI
Wszyscy możemy żyć w dostatku i przyciągać do swojego życia, to czego potrzebujemy. Książki oraz filmy takie jak "Sekret", które były popularne w ciągu ostatniej dekady pokazały ludziom, że jest to możliwe. Jednak zdaniem LeeZy Donatelli autorzy tych wszystkich publikacji zapomnieli przekazać swoim czytelnikom, że aby żyć w obfitości i manifestować w swoim życiu wszystko, czego zapragnie nasze serce musimy posiadać podstawową wiedzę o energii i niewielkie chociaż doświadczenie w jej stosowaniu.
- Nie trzeba mieć dyplomu z fizyki, aby wiedzieć, że energia jest wokół nas i istnieje w każdej molekule, atomie i żywej komórce. Znajduje się w powietrzu, którym oddychamy, wodzie, którą pijemy i jedzeniu, które spożywamy. Istnieje w całej materii i antymaterii we wszechświecie. Żyjemy w morzu energii, ale jak możemy wykorzystać tę energię do tworzenia i manifestowania tego wszystkiego czego pragniemy. Aby to zrobić musimy najpierw nauczyć się pracować z wibracją i częstotliwością - przekonuje LeeZa Donatella.
Zdaniem LeeZy dobrym przykładem może być kamerton, który jest urządzeniem do wytwarzania drgań harmonicznych o ściśle określonej częstotliwości. Uderzenie w kamerton spowoduje powstanie fali dźwiękowej oraz drgań fizycznych odczuwalnych przez większość ludzi.
Pomyślmy teraz o swoim ciele jak o bardzo dużym kamertonie. Większość z nas wie, że każda komórka naszego ciała składa się z wody, jonów wielu związków chemicznych oraz wzbudzonych atomów. W naszych molekułach i komórkach najwięcej jest wody bo przeważnie około 70% masy całej komórki. Cała ta woda wibruje i drga pod dyktando atomów, które ze stanu podstawowego przechodzą w stan wzbudzony lub odwrotnie emitując lub absorbując kwant energii w postaci fotonu. A zatem woda w naszych komórkach zachowuje się jak powierzchnia jeziora, tworząc nieskończone kręgi w miejscach, w których rzucony kamień odbił się od jego powierzchni.
- Wibracja i częstotliwość tworzą nas samych, są częścią wszystkiego z czego się składamy: naszych myśli (poprzez aktywność mózgu), słów (wzorce głosowe) a nawet działań (fale przestrzenne). Siła wibracji jaką możemy wytworzyć naszymi myślami odpowiada sile głosu śpiewaczki, która jest w stanie za pomocą fali dźwiękowej, wytworzonej przez swoje struny głosowe, roztrzaskać kryształowy kieliszek. Wystarczy, że zrozumiemy jaką siłę ma wibracja i częstotliwość, a nie będziemy mieli problemu z jej spektakularnym zastosowaniem - tłumaczy LeeZa Donatella.

Włodzimierz Adam Osiński
fotografia z archiwum LeeZy Donatelli


Tekat zamieszczono w miesięczniku "Czwarty Wymiar" nr 5/2015




LEEZA DONATELLA

Uzdrowicielka, terapeutka, medium channelingowe, pisarka duchowa, autorka "Beyond the Veil of Illusion - Awakening", oraz "Eat, Pray, Stay - Abadiania". Prowadzi blog internetowy Spiritual Spew, na łamach którego dzieli się z Internautami swoim duchowym doświadczeniem. Przez wiele lat pracował z uzdrowicielami o międzynarodowej sławie takimi jak: Ingrid Oskarsen,Elizabeth Anderson czy Gary Springfield. Praktykowała także z Jeanne Michaels i Jaap Van Etten, opiekunami ponad dwustu kryształowych czasek. Obecnie LeeZa mieszka w okolicach jeziora Tahoe leżącego na granicy stanów Nevada i Kalifornia, które charakteryzuje się niespotykaną energią twórczą. Często podróżuje po świecie pracując jako wolontariuszka i pomagając biednym oraz chorym. Prowadzi wykłady, warsztaty, naucza medytacji. Wierzy, że każdy ma szansę na duchowe przebudzenie i życie w zgodzie z własną energią.