TAJEMNICE DUCHOWEGO ENNEAGRAMU
Z Anną Marią Schönborn terapeutką i uzdrowicielką, znawczynią Enneagramu rozmawia Włodzimierz Adam Osiński, (pełny zapis wywiadu).


- Jak to się stało, że zainteresowała się Pani Enneagramem?

- Kiedy patrzę na moje życie dochodzę do wniosku, że do Enneagramu doprowadziło mnie bardzo wiele wydarzeń. Uzdrawianiem i rozwojem duchowym zainteresowałam się wiele lat temu w dość dramatycznych okolicznościach. Mój młodszy syn, zaraz po porodzie bardzo chorował, a lekarze nie potrafili powstrzymać infekcji płuc. Wtedy moja mama powiedziała do mnie, że sama mogę go uzdrowić, gdyż mam takie zdolności. I tak się stało, mój synek zaczął normalnie oddychać, a ja uwierzyłam, że potrafię uzdrawiać. Od tamtej pory poznałam wiele najróżniejszych terapii i metod. Zagłębiałam się w świat energii, a one coraz wyraźniej zaczęły prowadzić mnie ku mojemu prawdziwemu przeznaczeniu. Pod koniec lat osiemdziesiątych porzuciłam swoja dotychczasową pracę związaną z informatyką i wraz z rodziną wyjechałam do Niemiec. Ponieważ czułam wielką potrzebę zmiany porzuciłam komputery i zdecydowałam się zostać pielęgniarką. Przez pięć lat pracowałam na oddziale, na którym moimi podopiecznymi byli ludzie pozostający w śpiączce. Dało mi to niesamowite doświadczenie. Codziennie zadawałam sobie pytanie: co to znaczy Człowiek, czym jest jego Dusza i jakie ma połączenie z Uniwersum. Moje nienasycenie wiedzy duchowej sięgnęło wtedy zenitu. Wszystkiego było mi mało. Na szczęście w owym czasie spotkałam wielu nauczycieli duchowych, którzy prowadząc mnie energetycznie przyczynili się do poszerzenia moich zdolności. Byłam zafascynowana tym, jak potężną istotą może być człowiek i nie wyobrażałam sobie, że mogę tego nie osiągnąć.

- Jakie pytania stawia sobie pielęgniarka idąca między łóżkami, na których leżą osoby będące w śpiączce?
- Szybko zorientowałam się, że mam czynienia nie tylko z ludzkimi ciałami ale także z czymś więcej. Początkowo nie potrafiłam tego ani nazwać ani zdefiniować. Powoli zaczynałam to rozumieć, choć sama dokładnie nie wiedziałam co rozumiem. Kiedy wchodziłam na oddział odczuwałam Duszę, odczuwałam Ducha. Ten natłok nierealnej rzeczywistości bardzo silnie popchnął mnie w stronę energetycznego uzdrawiania. Moje naturalne zdolności jasnowidzenia, jasnosłyszenia i jasnowiedzenia zaczęły się błyskawicznie rozwijać. Zdałam sobie sprawę, że posiadam te wszystkie zdolności i że są one immanentną częścią mojej istoty. A potem, z przeogromną siłą, pojawiło się we mnie pragnienie, aby te wszystkie leżące w śpiączce osoby uczyniły postęp w drodze ku swojemu przebudzeniu.

- Czy jakaś z osób leżących na Pani oddziale wybudziła się?
- Oczywiście, takich przebudzeń było kilka i nie była to tylko moja zasługa. Na oddziale pracowaliśmy w zespołach w skład których wchodzili lekarze, pielęgniarki i rehabilitanci. Wspólnie omawialiśmy stan poszczególnych osób i ocenialiśmy ich postępy w drodze do odzyskania przytomności. Wszyscy byliśmy świadomi, że leżące przed nami ciała reagowały na naszą duchową presję nawiązania kontaktu. Było to wyraźnie odczuwalne, a my mogliśmy ocenić jakie potencjały drzemią w danej osobie i jak można je uruchomić. Ludzie leżący w śpiączce porozumiewają się ze swoimi opiekunami poprzez wydzielanie śliny, zaciskanie oczu lub różne sposoby oddychania. Ocenialiśmy także zdolność połykania, wydawania głosów oraz reakcje na zadawane pytania. Wielokrotnie obserwowałam, jak dzięki mojej skoncentrowanej energii psychicznej pacjenci rozluźniali skurczone ręce i nogi, a ich oddechy uspokajały się informując mnie o ich stanie zrelaksowania. Te wszystkie doświadczenia sprawiły, że mogłam dokonać wiele odkryć w świecie duchowym. Odnalazłam odpowiedzi na tak fundamentalne pytania jak: kim jesteśmy i co tu robimy oraz wiele innych ważnych kwestii.

-Na ile lekarze, z którymi Pani pracowała na oddziale byli otwarci na duchową część tego miejsca?
- Miałam niezwykle szczęście, gdyż szefem oddziału dla osób w śpiączce był psychiatra o szerokich horyzontach myślowych otwarty na nowe kierunki takie jak praca z energią i światłem. Myślę, że miał dostęp do wielu subtelnych przestrzeni. Chociaż oficjalnie się o tym nie mówiło, a wszystkie badania były opisywane stricte naukowo, to nie ukrywaliśmy przed sobą, że potrafimy pracować z energiami i stwarzać właściwe przestrzenie do tego, aby ci ludzie ujawniali swoje potencjały. Kiedy odchodziłam z oddziału wszyscy pacjenci przebudzili się lub zostali przeniesieni.

- Jak potoczyła się dalej Pani historia?
- W tamtych czasach przez siedem lat byłam pilną uczennicą, a potem asystentką, Rona Lavina, który przyjeżdżał do Niemiec z USA. Dzięki niemu poznałam, wiele technik uzdrawiania, energię kundalini oraz Kronikę Akaszy. Zaczytywałam się także w literaturze ezoterycznej. Szczególnie spodobała mi się książka From Fixation to Freedom (Od fiksacji do wolności) autorstwa Eli Jaxon-Bear'a poświęcona Enneagramowi. Postanowiłam spotkać się z autorem i poprosić go o autograf. Kiedy podałam mu książkę a on spojrzał na mnie stałam się chmurką, zdematerializowałam się. W jednej chwili powstała między nami bardzo silna interakcja. Oczywiście, coś takiego dzieje się bardzo rzadko, dlatego zrozumiałam, że jest to mój prawdziwy nauczyciel duchowy. W takich momentach, kiedy nie ma już materii, a wszystko jest skondensowaną energią, odczuwa się jedynie ogromną miłość. I tak wstąpiłam na ścieżkę prowadzącą do Enneagramu duchowego.

- Czym jest dla Pani Enneagram.
- Enneagram jest dla mnie definicją Uniwersum, czyli Wszechświata. Pierwszą informację o Enneagramie jako o starożytnej metodzie wprowadził do świata zachodu Georgij Gurdżijew na początku XX-go wieku. Enneagram swój renesans przeżył w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to wiele osób podjęło się prób rozwinięcia tej metody. Najsłynniejsze opracowania należą do psychologów Helen Palmer, Dona Richarda Riso oraz Russ Hudson. Jednym z fascynatów i twórcą duchowego Enneagramu był także mój nauczyciel Eli Jaxon-Bear. Osoby pracujące w tym czasie z Enneagramem otrzymały dostęp do głębokiej wiedzy duchowej, co przyczyniło się do rozwoju całej ludzkości. Symbolem Enneagramu stała się figura geometryczna, która w systemie Pitagorasa przedstawia cyfrę dziewięć. Grecki filozof przyporządkował każdej cyfrze inną figurę geometryczną zwaną pieczęcią, dlatego też początkowo opisując osobowości zawarte w Enneagramie nazywano je pieczęciami.

- Musi Pani przyznać, że system opierający się zaledwie na dziewięciu typach osobowości będzie charakteryzować się dużą dozą ogólności niczym astrologia gazetowa.

- Wygląda to trochę inaczej. Poznając Enneagram zaczynamy nie od szufladkowania innych osób, ale od samo-rozpoznania własnej osobowości (wszak dokonywanie zmian powinniśmy zawsze rozpoczynać od siebie). Do rozpoznania dochodzi na wielu specyficznych płaszczyznach, do których należy między innymi mowa oraz sposób w jaki komunikujemy się z innymi. Każdy typ osobowości posługuje się innym rodzajem języka: emocjonalnym, mentalnym lub cielesnym. Co ciekawe, nasza fiksacja (osadzenie w typie osobowości) powstaje zawsze w nierozwiniętej części aury, oznacza to, że ktoś zafiksowany emocjonalnie posiada ciało subtelne, które w swojej części emocjonalnej jest niedojrzałe. A zatem zafiksowanie pojawia się zawsze tam gdzie nasza osobowość ma najsłabszy punkt. Poznając dalej Enneagram dowiadujemy się, że dziewięć podstawowych zafiksowań ma swoje trzy podtypy, a one dzielą się na dualności, co w sumie daje nam 54 modele ludzkiej osobowości.

- Czy obok samo-rozpoznania istnieje jeszcze inny sposób ustalenia naszego Enneagramu?
- Oczywiście, podstawą jest język czyli sposób w jaki komunikujemy się z otoczeniem. Jeżeli nasz język jest emocjonalny to jesteśmy 2, 3 i 4, komunikacja mentalna zdradza 5, 6 oraz 7, natomiast porozumienie na poziomie fizycznym wskazuje na 8, 9 lub 1.
Dalsze rozpoznanie dotyczą już konkretnych tematów i nawykowych sformułowań jakimi lubimy się posługiwać. W wypowiedziach osoby będących jedynką zawsze pojawią się kwestie dotyczące prawa, etyki oraz perfekcyjności załatwienia jakiejkolwiek sprawy, natomiast piątka bardzo chętnie będzie mówić o poziomie swojej zamożności i sposobach wydawania pieniędzy. W Enneagramie energetycznym (będącym wprowadzeniem do Enneagramu duchowego) zadaniem osoby pracującej tym systemem jest poprzez analizę mowy odszukanie pola zainteresowań danego człowieka. Poziom formułowania naszych myśli wskazuje na pozycję jaką zajmujemy w systemie Enneagramu. Przeprowadzający analizę doświadczony terapeuta uwzględnia jeszcze wiele subtelnych symptomów takich jak: sposób chodzenie, przybierana pozycja ciała, delikatne nuty emocjonalne (szept, melancholia, napięcie) zauważalne w naszym głosie oraz inne niewerbalne sygnały.


- Jakie konsekwencje niesie ze sobą samo-rozpoznanie i jak nas wzbogaca?

- Kiedy dokonamy właściwego rozpoznania natychmiast przestajemy walczyć. Od razu zdajemy sobie sprawę jak wiele energii i czasu poświęcaliśmy na walkę. Zaczynamy się zmieniać, robimy się tolerancyjni, harmonijni, wchodzimy w zupełnie inne relacje z rodziną i najbliższym otoczeniem. Nasze życie zaczyna się układać, a my uzyskujemy bardzo dużo wolnego czasu, który wcześniej marnotrawiliśmy na walkę o rzeczy zupełnie nam niepotrzebne. Takie zmiany sprawiają, że potrafimy pozytywnie skonfrontować się ze wszystkimi naszymi uczuciami, nie tylko z lękami, ale także z miłością, i sposobami jej okazywania. Nagle odzyskujemy bardzo dużą dawkę czasu poświęcanego wcześniej na bezsensowną walkę. Teraz możemy coś z nim zrobić, zagospodarować go pozytywnie. Podczas terapii pracuję z takimi osobami pomagając im

wykorzystać uzyskany czas, aby mogli odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego tutaj są i jak mogą wykorzystać każdą chwilę swojego krótkiego życia.

- A kiedy nie dochodzi do rozpoznania swojego typu osobowości?
- Czasami tak się dzieje, szczególnie dotyczy to osób będących piątkami, które odrzucają to, co dowiadują się o sobie. Enneagram energetyczny opracowywany jest na podstawie, nie zawsze pozytywnych, cech charakteru, z którymi w naturalny sposób nie chcemy się utożsamiać. Odrzucamy swoje wady lub bagatelizujemy je uwypuklając, na zasadzie przeciwwagi, pozytywne cechy charakteru. Nie potrafimy przyjmować i słuchać o tym, co nas naprawdę boli. Pełne rozpoznanie osobowości sprawia, że ludzie czasem się zamykają, twierdząc, że nie chcą mieć z tym do czynienia. Proces pełnej akceptacji może potrwać nawet dwa lub trzy lata. Wreszcie zbierają siły, aby dojrzeć i otworzyć się na swój właściwy typ osobowości.

- Wygląda na to, że do zaakceptowania swojego typu osobowości trzeba zwyczajnie dojrzeć.
- Trzeba być gotowym, aby zobaczyć prawdę. Enneagram możemy przyrównać do mechanizmu uchylającego zasłonę do otaczającej nas realności. Kiedy jesteśmy gotowi podnosimy kurtynę i zaczynamy dostrzegać wszystko w prawdziwym wymiarze oraz pełnej wyrazistości. Samo-rozpoznanie doprowadza nas do oświecenia (a właściwie do szeregu mikro oświeceń), co sprawia, że w jednej chwili zostaje przetransformowane wszystko co przywiodło nas do tego momentu życia. Moją największą radością, jako terapeutki, jest chwila, kiedy ktoś po dokonaniu rozpoznania potrafi spojrzeć na swój najbardziej bolesny problem i zrozumieć dlaczego taka energia towarzyszyła mu przez połowę życia.

- Pozwolę sobie zapytać jak samo-rozpoznanie zmieniło Pani życie?
- Co uzyskałam - zobaczyłam jaka jest rzeczywistość. Dostrzegłam oczywiście całą strukturę walki nie tylko mojej, ale toczonej także przez innych ludzi. Dostrzegłam również cały bezsens i syzyfowość wszelkich działań ją podsycających. Potem wszystko wokół mnie się zmieniło. Nagle zaczęłam być lubiana, akceptowana i doceniana za to co robiłam. Każdą sprawę jaką, się zajęłam, potrafiłam rozwiązać na kilka bezkonfliktowych sposobów. Umiałam także przewidzieć i zapobiec wszelkim negatywnym wydarzeniom w moim życiu. Wybierałam najlepszą metodę rozwiązania każdej sytuacji, w taki sposób, aby wszyscy zainteresowani byli zadowoleni.
Poprzez pracę z Enneagramem dowiedziałam się, że mogę zmienić swój sposób myślenia, mówienia oraz kilka psychologicznych, parametrach, które mi dokuczały. Zmieniając siebie zmieniamy całe Uniwersum i to jest wielka szansa jaką otrzymujemy.


- Brak samo-rozpoznania sprawia, że zbyt często stajemy przed murem, którego nie mamy siły pokonać.
- Tak to dokładnie wygląda. Ludzie nie widzą, lub nie potrafią dostrzec najprostszych rozwiązań. Na dodatek wybierają rozwiązania, które nie przyniosą zbyt wiele profitów nie tylko im, ale także ich najbliższym. W życiu zawsze chodzi o najlepsze rozwiązanie. Najlepsze to nie znaczy najlepsze dla mnie, ale najlepsze dla wszystkich; nie tylko mojej rodziny, ale dla wszystkich zaangażowanych w mniejszym lub większym stopniu. Prawdziwą sztuką jest zrobić tak, aby nie było przegranych.


- Poznaliśmy już podstawy Enneagramu, teraz mogę zapytać Panią o jego rozwinięcie czyli część duchową.
- Pracę z Enneagramem duchowym prowadziłam w oparciu o założenia jakie nakreślił mój mistrz i nauczyciel Eli Jaxon-Bear. Po dokonaniu samo-rozpoznania i odsłonięciu kurtyny rzeczywistości docieramy do naszej esencji. Rozpoznajemy naszą esencję i żyjemy nią. Życie zgodnie z esencją jest największym darem i sztuką jaką możemy osiągnąć będąc w dualnym świecie trójwymiarowej rzeczywistości. Zaprezentuję to na przykładzie rozmowy z osobą, która jest pełna gniewu. Ponieważ mam świadomość, że jestem wszystkim odczuwam także energię tego gniewu, ale nie musze go w pełni przeżywać gdyż nie należy on do mojej esencji.
Nasza codzienność, realność w jakiej żyjemy oparta jest na dualności. Wszystko, nawet najmniejsze cząstki elementarne mają swoje przeciwieństwa. Z każdym porannym przebudzeniem wstają także wszystkie nasze blaski i cienie. Fale beta odpowiadające za normalną częstotliwość pracy mózgu zawierają w sobie tą dualność, każdego dnia możemy być weseli lub smutni, szczęśliwi lub zagniewani, uczciwi lub fałszywi. W Enneagramie duchowym wychodzimy ponad swoje typowe cechy charakterologiczne, obserwując "prawdziwą realność" mamy szansę pozostawić świat dualności za sobą.

- Jakie korzyści daje nam praca z Enneagramem duchowym?
- Daje nam możliwość dokonywania świadomych właściwych wyborów w naszym życiu. Mamy zdolność przewidywania i reagowania na wydarzenia. Zyskujemy czas, w którym możemy coś naprawdę zrobić pożytecznego i sensownego, nie walczymy już niepotrzebnie, widzimy i rozpoznajemy siebie i naszą rolę życiu, dążymy do szczęścia. Poznajemy cele i zadania naszej Duszy. Kiedy o tym myślimy lub mówimy to widomy sygnał, że Dusza zaczyna się dopominać, abyśmy wreszcie rozpoznali i zrozumieli jej prawdziwy cel oraz podążyli w tym kierunku. Enneagram duchowy to szansa na uzyskanie odpowiedzi kim jestem i po co się urodziłem. Otwieramy się na życie i na naszych najbliższych ponieważ zaczynamy dostrzegać jak ważną odgrywają w nim rolę. Zmieniamy swoje podejście do rodziców, którzy nas spłodzili i przez to stali się naszym kluczem do Uniwersum. Wszystko nabiera sensu jeżeli tylko potrafimy na to spojrzeć wystarczająco głęboko, wtedy pojawia się szczęście.

- Dziękuję za rozmowę.
-Dziękuję.

rozmawiał: Włodzimierz Adam Osiński
zdjęcia z archiwum Anny Marii Schönborn

Fragmenty wywiadu zamieszczono w miesięczniku "Czwarty Wymiar" nr 9/2016


ANNA MARIA SCHÖNBORN
terapeutka, uzdrowicielka, doradca duchowy. Z wykształcenia informatyk i ekonomistka, po wyjeździe z Polski rozpoczęła pracę jako pielęgniarka na oddziale osób w śpiączce. Na swojej drodze spotkała wielu nauczycieli, którzy pomogli jej w procesie samorozwoju. Poznała między innymi: metodę Silvy, Reiki, energię Kundalini, Tantrę, hawajską filozofię Huna, One Light Healing Touch, Enneagram wg szkoły Eli Jaxon-Bear oraz CreativPowerR . Została także terapeutką światowego towarzystwa dobroczynnego "Leela".

ENNEAGRAM
Słowo "enneagram" wywodzi się z greckiego i oznacza figurę dziewięcioramienną. Jest to system badań natury ludzkiej na poziomie esencji odkrywający prawidłowości w zachowaniu. Zbudowany na dziewięciu dominujących cechach charakteru zwanych zafiksowaniem. Praca nad osobowością przy pomocy Enneagramu postrzegana jest jako rodzaj transformacji, dzięki której świadomość będzie osiągała coraz wyższe poziomy, aż do oświecenia włącznie.
1.Perfekcjonista - Reformator, pryncypialny, uporządkowany. Bardzo wymagający dla siebie i innych. Ż ycie to dla niego przede wszystkim planowanie obowiązków . Typowi przedstawiciele: Mahatma Gandhi, Margaret Thatcher, Abraham Lincoln.

2.Dawca
- Opiekun, ciepły, troskliwy i wielkoduszny. Doskonale wyczuwa potrzeby innych i stara się je zaspokajać, aby w zamian zyskać miłość i akceptację. Znani Dawcy: Nancy Reagan, Dolly Parton, Elisabeth Taylor.

3.Wykonawca
- Energiczny, wysoce efektywny, ufa swoim możliwościom i zawsze dąży do osiągnięcia postawionego celu. Uważa, że na świecie liczą się tylko ci, którzy odnieśli sukces - zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Przedstawiciele: Bill Gates, Giorgio Armani, Donald Trump.

4.Indywidualista -
Romantyk, ma bardzo wrażliwe odczucia i emocje, jest czuły i spostrzegawczy. Ma poczucie inności, wiecznie czeka na szczęście, które właśnie ma nadejść. Typowi Indywidualiści: Fryderyk Chopin, Johnny Depp, Charlie Chaplin.

5.Obserwator
- Introwertyk, ciekawy świata, analityczny i wnikliwy. Przeczulony na punkcie prywatności i niezależności. Uważa, że nie należy kierować się emocjami, ponieważ są one zbyt nietrwałe, a uzewnętrznianie ich osłabia bezstronność. Znani Obserwatorzy: Dustin Hoffman, Albert Camus, Franz Kafka, Meryl Streep, Marlene Dietrich, Artur Rubinstein.

6.Lojalista
- Odpowiedzialny, godny zaufania, lojalny wobec rodziny i przyjaciół. Wyszukuje zagrożenia. Jest obowiązkowy i sumienny, oddany przyjaciel. Typowi Lojaliści; Woody Allen, Sigmund Freud, Sylwester Stallone, Arnold Schwarzenegger.

7.Epikurejczyk
- Entuzjasta, bardzo energiczny, żywotny i nastawiony optymistycznie. Chce uczestniczyć w życiu i czerpać z niego pełnymi garściami. Życie dla niego to jedna wielka przygoda i zabawa. Przedstawiciele: Steven Spielberg, Wolfgang Amadeus Mozart.

8.Szef
- Przywódca, bezpośredni, ufa własnym możliwościom, odważny, opiekuńczy , dominujący i waleczny. Pokazuje swoją siłę i jest ekspansywny. Wszystkiego chce więcej, jest zawsze najgłośniejszy . Znani Szefowie: Brad Pitt, Robert De Niro, Frank Sinatra, Georgij Gurdżijew.

9.Mediator
- Rozjemca, spokojny, pokojowo nastawiony, lubi pomagać innym. Wie czego chcą inn i i dlatego może reprezentować każdą ze stron. Sam n iezdecydowan y i powoln y . Znani Mediatorzy: Ronald Regan, Milton Erickson, Morgan Freeman, Ringo Starr.