DROGA DO SZCZĘŚLIWEGO PARTNERSTWA
Z Ewą Bremec autorką Wielopoziomowej Terapii Energetycznej i tłumaczką książek Marjana Ogorevca rozmawia Włodzimierz Adam Osiński.


- Dlaczego na naszej drodze życiowej spotykamy takie, a nie inne osoby?

- Każdy z nas ma pewne wyobrażenia, wymagania lub oczekiwania co do swojego partnera lub partnerki, tymczasem spotykamy i wchodzimy w związki z osobami, które są zupełnie inne. Dzieję się tak dlatego, że przychodzimy z innych, wyższych wymiarów z pewnym określonym programem, który determinuje nasze ziemskie życie. Przychodzimy także z wiedzą, jaką mamy już w podświadomości. Osoba z Dalekiego Wschodu reprezentująca krąg religii hinduskich może powiedzieć, że są to doświadczenia z poprzednich wcieleń, natomiast przedstawiciel Cywilizacji Zachodniej powie, że są to doświadczenia, które przejęliśmy w genach lub w pamięci komórkowej po naszych przodkach. Bez względu na to, jak będziemy to nazywać, są to nasze uwarunkowania, które tworzą dla naszego życia pewien punkt odniesienia. Ponieważ pojawiamy się na tym świecie wyposażeni w wiedzę oraz w pozytywne i negatywne doświadczenia, każde kolejne wcielenie staje się dla nas lekcją, podczas której mamy szansę uświadomić sobie oraz poprawić własne zachowanie wobec innych osób ze szczególnym naciskiem na relacje partnerskie. Wynika z tego, że partner, z jakim przyjdzie nam żyć, będzie nam pomagał nie tylko dostrzec wszystkie nasze negatywne wzorce, ale także dawał szansę uwolnienia się od nich. Aby tak się stało osoba, którą przyciągnęliśmy i która jest z nami w związku musi posiadać te same świadome lub podświadome wzorce i programy. Zazwyczaj jeżeli mamy jakiś program na poziomie świadomym, to nasz partner posiada ten sam wzorzec na poziomie podświadomym. 

- Czy właśnie w ten sposób przyciągamy się wzajemnie?
- Przyciągamy, oddziałujemy lub wibrujemy jak dwa identyczne kamertony. Wyobraźmy sobie, że ja jestem postrzegana jako osoba nad wyraz spokojna natomiast mój mąż lub partner odbierany jest jako osoba agresywna. Jednakże w sytuacjach konfliktowych moja podświadoma agresja daje o sobie znać, a wtedy odrzucam miłą powierzchowność i staję się bezwzględna dla swojego partnera. Zwykłym gestem lub jednym słowem jestem zdolna doprowadzić swojego męża do szewskiej pasji. Kiedy dostrzeżemy taki mechanizm to możemy być pewni, że program agresji mamy w sobie na poziomie podświadomym. I chociaż wydaje się to niedorzeczne to jednak na podstawie takich wzorców ludzie postrzegają się jako wzajemnie atrakcyjni, przyciągają się i wchodzą w związki.

- W jaki sposób mężczyzna traktujący kobiety agresywnie może być dla nich atrakcyjny?

- Początki każdego związku są zazwyczaj sielankowe, a delikatne sygnały, że coś jest nie tak bywają ignorowane. Kiedy jednak, po kilku miesiącach, stan zakochania przemija, a jego miejsce zajmuje codzienność i rutyna zdejmujemy maski i odkrywamy kim tak naprawdę jesteśmy.
Dziewczęta i młode kobiety od swoich najmłodszych lat przechodzą w rodzinie i społeczeństwie ciągłą indoktrynację prezentującą wzorzec idealnego mężczyzny. Bajki i filmy pełne są opowieści o księżniczkach zdobywanych przez królewiczów galopujących na białych rumakach lub o nieśmiałych lecz jakże wartościowych dziewczynach ratowanych przez jednego z komiksowych super bohaterów. Wzorce wpajane przez społeczeństwo i kulturę masową przesączają się do naszych umysłów tworząc wysokie, a czasem nierealne, wymagania jakie nasz partner powinien spełnić. W najgorszym wypadku zakładamy, że będzie przynajmniej przystojny, świetnie wykształcony i dobrze ustawiony w życiu (śmiech). Podobne oczekiwania dotyczą także chłopców, którzy najchętniej u swojego boku widzieli by zwiewną i długonogą blondynkę, bez pamięci w nich zakochaną.

- A jak to przebiega w zwyczajnym życiu?
- Zdarza się, że dziewczyna spotyka swój ideał, przystojnego i dobrze ułożonego młodego chłopaka, który stoi u wrót wielkiej kariery. Bardzo szybko obok pozytywnych wzorców uruchamiają się w niej także programy negatywne jakie przejęła po swojej matce, lub które przyniosła z poprzednich wcieleń. W jej zachowaniu pojawia się chociażby zaborczość, chęć posiadania kogoś na własność lub wymuszanie. Wybranek podświadomie wyczuje intencje swojej nowej dziewczyny i między taką parą nigdy nie zapłonie gorące uczucie. Odrzucona dziewczyna będzie szukała kolejnych partnerów przesuwając co raz niżej poprzeczkę swoich oczekiwań. W końcu spotka chłopaka, w którym odnajdzie posiadane przez siebie programy, nawet jeśli wybranek będzie agresywny i nie stroniący od kieliszka.

- Czyli nie zawsze dostajemy tego kogo chcemy?
- Tak właśnie działają nasze energetyczne i karmiczne uwarunkowania. Przyciągniemy partnera, który będzie nam pokazywał nasze słabe strony, a my jemu. Partnerstwo rozumiane w ten sposób to nie tylko przyjemność bycia ze sobą, ale przede wszystkim praca, w której wzajemnie pomagamy sobie uwalniać się ze swoich negatywnych programów. Nie tylko rozpoznajemy tkwiące w nas wzorce, ale uczymy się je przełamywać. Należy zadać sobie trochę trudu i zrobić coś, aby w chwilach kryzysowych twój ukochany nie wymykał się do mamusi i nie udawał dużego dziecka mając nadzieję, że problemy same się rozwiążą. Dlatego, zamiast mieć tylko pretensje spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, co mnie wkurza w drugiej osobie lub w związku i znajdźmy jakieś rozwiązanie. Postępując w ten sposób mamy szansę odrobić karmiczną lekcję, wejść na wyższy poziom i zdać do następnej klasy.
Istnieją także osoby, które do końca życia będą ze wszystkimi darły koty i zmieniały partnerów jak rękawiczki, a w następnym wcieleniu zaczną lekcję od początku.

- W jaki sposób możemy pracować nad związkiem na poziomie energetycznym?
- Wchodząc w wielowymiarową przestrzeń energetyczno-informacyjną mogę zobaczyć jaka jest energia mężczyzny i kobiety tworzących wspólnie matrycę rodziny. Z takiego poziomu doskonale widać, który z partnerów jest zainteresowany utrzymaniem związku, a który chce się wycofać lub rozgląda się za innymi osobami. Mogę także zaobserwować, czy ktoś stoi pomiędzy partnerami przeszkadzając w tworzeniu związku.
Takimi "intruzami" są zazwyczaj teściowie, rodzice lub kochankowie. Matryca rodziny uwidacznia także wzajemne oczekiwania obojga partnerów, które nie zawsze są adekwatne do tego, co dostajemy i co sami możemy zaoferować drugiej osobie.
Program naprawczy rozpoczynamy od przyznania przed samym sobą jaka jest nasza pozycja w związku, co jest w nim nie tak i dlaczego do tego doszło. Muszę przyznać, że z przykrością obserwuję, jak w dzisiejszym świecie ideały tworzenia rodzinnego gniazda przestały być atrakcyjne, a wiele osób zatraciło zdroworozsądkowe hamulce. Kiedy te wszystkie wibracje nakładają się na matrycę rodziny powstaje wielki galimatias. Osoba wrażliwa natychmiast wyczuwa obecność innej energii, z którą żona lub mąż jest związany, szczególnie kiedy niewinny flirt zamienia się w namiętnie konsumowany romans. Niektórych rzeczy nikt nam nie musi mówić. Zdrada jest intuicyjnie lub podświadomie wyczuwana. W takiej niezdrowej atmosferze relacje w związku zaczynają się psuć.
- Jeden z partnerów zrozumiał swój błąd i postanowił zerwać z kochankiem, jak powinien to zrobić?
- Najpierw musimy zakończyć romans na poziomie fizycznym zrywając definitywnie z kochanką, a potem przeprowadzić proces rozstania na płaszczyźnie energetycznej: podziękować za to o dobre, wybaczyć wszystko co złe, pozwolić odejść i przeciąć wszelkie połączenia między nimi na poziomie energetycznym.

 


- Czy kryzysową sytuację w związku może uratować bardzo popularna ostatnio terapia partnerska?

- Na poprawę relacji nie ma złotej reguły ponieważ, każdy związek jest inny. W przypadku kryzysu lub zdrady warto zastanowić się wspólnie, co ich tak naprawdę połączyło, dlaczego chcieli być razem i co sprawiło, że zaczęli się oddalać, początkowo emocjonalnie, a potem także fizycznie. Dlaczego mąż przestał być tym jedynym i zaczęły się zdrady lub odwrotnie.

Należy sprawdzić czy między partnerami jest jeszcze miłość i czy chcą być znowu razem. Jeśli tak, to po uświadomieniu sobie wszystkich przyczyn, które doprowadziły do zdrady lub kryzysu, po procesie przetransformowania i pracy nad sobą jest szansa na dalsze wspólne życie. Natomiast gdy mamy w sobie tylko gorycz i wzajemne obwinianie się, to żadna partnerska terapia nie poskleja tego co zostało rozbite.

- Wiele osób w przypadku problemów porzuca starego partnera i poszukuje nowego. Czy to ma sens?

- Zdecydowanie nie, ponieważ problemy od których chcieliśmy uciec dopadną nas ponownie niczym kobieta poślubiająca kolejnego alkoholika. Jedyną szansą jest wspólna praca nad związkiem. Z pewnością nie będzie łatwo, ale postarajmy się wszystko naprawić, a wtedy pojawi się satysfakcja, że nam się udało. Z przełamywania trudności tworzy się doświadczenie pozwalające wznosić się wyżej i budować o wiele bardziej harmonijne życie. Uciekając od problemów nie będziemy mogli ich przepracować i czegoś się nauczyć. W tym zawiera się głęboki sens tworzenia i bycia w związku.

- Gdzie, w takim razie jest miejsce na miłość i szczęście?
- Miłość jest podstawowym budulcem każdego związku. Jeżeli nie ma miłości to człowiek nie będzie w stanie być z drugą osobą. Miłość to uczucie, które przyciąga nas od samego początku, łączy z drugą osobą, cementuje i pozwala przetrwać trudne chwile. Uczucie panujące w związku jest jedyną nadzieją na przezwyciężenie kryzysu lub zdrady. Jeżeli chcemy utrzymać rodzinę musimy wszystko zostawić za sobą, odwrócić się od bolesnej przeszłość i otworzyć się na tu i teraz. Tak może wyglądać początek procesu transformacji, podczas którego uwalniamy się od podświadomych wzorców, uzależnień oraz wygórowanych oczekiwań.

- Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.

zdjęcia z archiwum Ewy Bremec i W. Osińskiego.
Tekst zamieszczony w miesięczniku "Czwarty Wymiar" nr 07/2018.



EWA BREMEC
, terapeutka, tłumaczka książek Marjana Ogorevca. Ukończyła filologię słowiańską na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz psychologiczne studia podyplomowe. Zdobywała wiedzę alternatywną kończąc kursy rozwoju duchowego w różnych miejscach świata. Zgłębiała tajniki medytacji we wschodniej i zachodniej tradycji. W oparciu o posiadane zdolności pozazmysłowe, pozwalające na odczytywanie subtelnych poziomów energetycznych, opracowała Wielopoziomową Terapię Energetyczną . Prowadzi seminaria i terapie z dziedziny Diagnostyki Karmicznej.

27 VIII - 1 IX 2018
Wakacje z Diagnostyką karmiczną wg Marjana Ogorevca
Ośrodek Starzyna w Puszczy Białowieskiej
prowadzi: Ewa Bremec