CZŁOWIEK TO ISTOTA KOMPLETNA

UZDRAWIANIE XXI WIEKU
według słynnego niemieckiego uzdrowiciela OTMARA JENNERA.


Każdy człowiek, chociaż raz w życiu, ma do czynienia z duchowym uzdrawianiem. Najczęściej ten najprostszy i najstarszy akt uzdrawiania odbywa się w chwili, kiedy zapłakane dziecko pobiega do swojej matki z prośbą o pocieszenie, a ona kładzie na nim dłonie aby złagodzić jego cierpienie. Co więcej, będąc już dorosłymi ludźmi, sami przykładamy dzieciom dłonie na bolące miejsca, gdyż mamy jakieś wewnętrzne przekonanie, że takie przekazywanie energii życiowej naprawdę działa.

MEDYCYNA DUCHOWA
Problem z uzdrawianiem duchowym polega na tym, że nie jest oparte na czynnościach mechanicznych takich jak chirurgia klasyczna i nie można obiektywnie zmierzyć jego rezultatów.
Otmar Jenner niemiecki uzdrowiciel oraz autor książki "Medycyna Duchowa" uważa, że uzdrawianie to proces, który zwalnia fizyczne i emocjonalne blokady, aby umożliwić uwolnienie duchowej esencji człowieka. W procesie tym usuwane są, niczym blokujący nas pancerz, przeróżne mechanizmy obronne powstałe na skutek bolesnych traum i doświadczeń, na które składają się napięcia mięśniowe oraz zamrożone w ciele emocje. Usunięcie pancerza jest bardzo istotne ponieważ to właśnie jego "ciężar" wywołuje wszelakie choroby i niedomagania. Na dalszym etapie uzdrawiania powinniśmy położyć nacisk na wiarę i poczucie własnej wartości dzięki czemu możemy szybko i znacząco zmniejszyć poziom odczuwanego cierpienia.

ZASADY UZDRAWIANIA
Podstawową, można powiedzieć prymarną, zasadą medycyny duchowej głoszoną przez Otmara Jennera jest twierdzenie, że człowiek został stworzony jako istota kompletna. Uzdrowiciel powinien zobaczyć przychodzącą do niego osobę jako harmonijną całość ponieważ tylko całość stwarza harmonijny obraz. Dopiero wtedy można dostrzec chorobę czyli to, co zakłóca harmonię i prowadzi do dysharmonii. Ta podstawowa zasada dotyczy także osób upośledzonych lub w pełni nieukształtowanych, gdyż oni także są stworzeni w sposób kompletny.
Kolejną zasadą, choć może lepiej byłoby powiedzieć intencją, medycyny duchowej jest dążenie do spełnienia. Proces zdrowienia jest droga do spełnienia, gdyż bycie spełnionym to bycie zdrowym. Medycyna duchowa to święta wiedza o spełnieniu człowieka.
Ostatnim i jakże ważnym warunkiem, bez którego nie możemy mówić o uzdrawianiu duchowym jest według niemieckiego terapeuty połączenie uzdrowiciela ze Źródłem, z którego czerpie swoją życiodajną energię. Nie ma znaczenia jak nazywamy to Źródło i w jakiej religii lub filozofii zostało osadzone. Transcendentny byt, duch, lub po prostu Bóg, do którego będziemy się odwoływać jest niezbędnym jeśli chcemy aby nasze uzdrawianie przynosiło efekty i było skuteczne.

ŚWIADOMOŚĆ I CIAŁO
Ludzkie ciało nie choruje wyłącznie z fizycznych powodów. Duch nie może zachorować ponieważ jest całością i nic się w nim nie zmienia. Dotyczy to także przypadków kiedy stwierdzona zostaje choroba mająca swoje podłoże w psychice nazywanej czasem duszą. W wypadku choroby psychicznej choruje fizyczny mózg, a nie logika ducha. Schizofrenia lub inna aberracja umysłowa jest wynikiem organiczno-funkcjonalnych zaburzeń czynności mózgu. Chora świadomość poprzez swój stan zaczyna oddziaływać na podświadomość, która z kolei wpływa na ludzkie ciało. W taki właśnie sposób objawy duchowe przenoszą się na płaszczyznę widzialną czyli fizyczną.
Zdaniem Otmara Jennera ciało człowieka nigdy nie jest ani zdrowe ani chore, dochodzą w nim do głosu jedynie informacje świadomości. Ponieważ w swojej prawdziwej istocie ludzkie ciało jest zmaterializowaną świadomością, kiedy na skutek wypadku, choroby lub naturalnej śmierci świadomość ostatecznie opuści fizyczną powłokę, kończy się także proces materializacji. Bez świadomości wszystkie procesy życiowe zatrzymują się, a ciało zaczyna ulegać rozkładowi. Większość ludzi postrzega swoje ciało jako coś stabilnego i nieruchomego, które dopiero choroba wytrąca z równowagi doprowadzając do uszkodzeń i śmierci. Wiadomo od dawna, że wszystkie komórki naszego ciała regenerują się i wymieniają na nowe, co mogłoby być dowodem na to, iż ciało samo potrafi zadbać o swoje "zdrowie" i odnowić chore organy. Tak się jednak nie dzieje ponieważ wszystkimi procesami zachodzącymi w ciele fizycznym, od pierwszego oddechu aż do śmierci, steruje wyłącznie świadomość.
Medycyna akademicka nadal nie rozumie, że ciało jest ożywiane przez ducha, a wszystkie fizyczne dolegliwości są następstwem chorej świadomości. Wola życia posiada w sobie moc cudownego opóźniania śmierci nawet w przypadkach, w których biologiczne ciało już od dawna powinno być martwe.


DLACZEGO CHORUJEMY

Wszystkie objawy chorobowe, zarówno te fizyczne jak i duchowe, są wyłącznie informacją o zaburzeniu działania świadomości. Każde takie zaburzenie, na materialnej lub niematerialnej płaszczyźnie, powstaje, gdy świadomość oddziela się od poczucia kompletności. Człowiek staje się zakładnikiem zapomnienia o własnej kompletnej naturze. Z jednej strony jest to jego przekleństwem, z drugiej zaś jedyną szansą na rozwój i zbieranie doświadczeń wynikających z ograniczeń jakie nakłada na nas posiadanie ciała. Gdyby ludzie byli ciągle świadomi swojej kompletności, bez żadnych wyjątków, to ich istnienie na planie fizycznym nie miałoby żadnego sensu. Wszystko byłoby doskonałe, statyczne i nie oddzielone od tego co nazywamy Bogiem. Tymczasem cała otaczająca nas rzeczywistość daleka jest od doskonałości, a żyjące w niej istoty niosą w sobie poczucie niekompletności.

Świadomość tego faktu towarzyszy wszystkim od dnia narodzin ponieważ ich kompletny duch, zawiera w sobie małe ziarno oddzielenia. Cały ten mechanizm jest podstawowym impulsem wcielania się czyli życia w biologicznym ciele.

CIAŁO - DUCH - DUSZA

Zgodnie z koncepcją buddyjską, której zwolennikiem jest także Otmar Jenner na płaszczyźnie duchowej egzystencji, przed narodzinami człowieka, istnieje już jego indywidualny duch posiadający trzy ciała subtelne, w których zapisane są wzorce doświadczeń z poprzednich wcieleń. W ciele duchowym istnieje zapis Jedności z początkiem każdego bytu, w ciele mentalnym zapisują się wzorce pozytywnych i negatywnych myśli, natomiast w ciele emocjonalnym przechowywane są reakcje uczuciowe. Indywidualny duch wraz z trzema ciałami subtelnymi przyciągnięty tęsknotą za ponownym wcieleniem opuszcza płaszczyznę egzystencji duchowej i wchodzi w zapłodnioną komórkę jajową tworząc wokół niej zbudowane z delikatnej materii ciało eteryczne, będące rodzajem niematerialnej światłokopii ciała fizycznego, które przejmuje sterowaniem jego funkcjami. A zatem ludzka dusza jest współgrą czterech ciał zbudowanych z subtelnej materii, które wspólnie kreują to, co nazywamy świadomością. W czasie swojego całego życia targana jest pomiędzy swoim pierwotnym boskim pochodzeniem i naturą duchową a doświadczeniem związanym z jej cielesną egzystencją. Z tym ostatnim zazwyczaj wiążą się choroby, niemoc fizyczna, poczucie starzenia się i cały proces umierania. Powstaje wielki konflikt wynikający z dwoistości ducha i ciała. Poczucie kompletności zaciera się i zanika.
- Jak możemy mówić o kompletności, skoro kiedy patrzymy na siebie w lustrze, to od razu dostrzegamy, że nie jesteśmy idealni. Tymczasem uzdrowiciel duchowy powinien widzieć swoich pacjentów jako kompletnych. Dostrzeganie w sobie istoty kompletnej jest zbawienne, ponieważ kompletność oznacza zdrowie, natomiast brak kompletności prowadzi nas wprost do choroby - tłumaczy Otmar Jenner.

SPOJRZENIE W JEDNOŚĆ
Dopełnieniem konceptu kompletności jest zrozumienie, że wszystko jest Jednym. Doświadczenie poczucia Jedności jest wzmacniające i uzdrawiające. Gdyby nie było Jedności ludzie nie mogliby być stworzeni jako kompletni.
- Poczucie Jedności najczęściej pojawia się, kiedy obcujemy z przyrodą. Stojąc na górskim szczycie jesteśmy jednocześnie wiatrem, ziemią, padającymi na nas kroplami deszczu i szumiącymi za plecami drzewami.
Ktoś inny może doznać tego samego trzymając w dłoniach nowonarodzone dziecko lub obejmując swojego ukochanego partnera. Wszyscy znamy to uczucie, które czasem jest tak silne, że aż budzi strach przed zatraceniem się w Jedności. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego uczucia, gdyż wzrastamy w poczuciu oddzielenia. A tymczasem to właśnie Jedność sprawia, że uzdrawiane duchowe jest w ogóle możliwe - przekonuje Otmar Jenner.


Będąc w poczuciu Jedności wyzbywamy się oddzielenia, nie ma go ani na płaszczyźnie cielesnej, przestrzennej ani też czasowej. Dzięki temu uzdrowiciel może rozpocząć proces uzdrawiania, wystarczy że będzie patrzył na pacjenta, skieruje na niego swoje dłonie lub prześle życiodajną energię na odległość. Jest to możliwe tylko dlatego, że Jedność i kompletność zasilane są ze wszystko łączącej siły - pierwotnego boskiego Źródła.
Przedstawione zjawisko możemy opisać także posługując się językiem, tak ostatnio popularnych, terapii kwantowych. Moc uwagi uzdrowiciela oraz jego intencja przywrócenia kompletności wywierają wpływ na stan energetyczny "pola", w którym wszyscy jesteśmy zanurzeni i nie możemy go opuścić. Takie oddziaływanie daje czasem oszałamiające rezultaty i tłumaczy uzdrawianie na odległość.


ŚWIĘTA PROSTOTA
Ponieważ wszyscy zostaliśmy stworzeni jako kompletni musimy być chorzy i zdrowi jednocześnie. W przeciwnym wypadku nie może być mowy o kompletności. W jaki sposób zdrowie lub choroba manifestują się w naszych ciałach jest kwestią indywidualną i dotyczy osobistej równowagi. Niekompletność jest przyjacielem kompletności ponieważ tylko niekompletność wskazuje drogę do osiągnięcia kompletności, czyli bycia zdrowym. Na szczęście, uzdrowiciel duchowy, aby być skutecznym, nie musi znać tych wszystkich teorii.
- Uzdrawianie duchowe jest czynnością wyjątkowo prostą. Najczęściej polega na nakładaniu rąk i doprowadzaniu do przepływu życiodajnej energii Źródła przy możliwie jak najmniejszym myśleniu i działaniu. Można także zabrać ze sobą chorego do sfery niebiańskiej i pozwolić, aby całą uzdrawiającą pracę wykonali za nas święci. Taka postawa pomaga zawsze, przy każdej chorobie i wszystkich objawach - przekonuje Otmar Jenner.


Włodzimierz Adam Osiński

foto: z archiwum Otmara Jennera

tekst zamieszczono w miesięczniku "Czwarty Wymiar" nr 8/2015


OTMAR JENNER
Już od wczesnego dzieciństwa miał kontakt z duchowym uzdrawianiem. Ojciec Otmara łagodził choroby poprzez przykładanie rąk i zachęcał do tego także jego. Pierwsze sukcesy w uzdrawianiu nie powstrzymały go od poszukiwania swojego miejsca w życiu. Był muzykiem, dziennikarzem, a nawet korespondentem wojennym. Dopiero przeżycie związane z doświadczeniem śmierci klinicznej sprawiło, że ponownie zainteresował się duchowym wymiarem ludzkiej egzystencji. Wrodzone zdolności rozwijał pod okiem znanych uzdrowicieli, by po kilku latach intensywnych badań stworzyć własną metodę. Prowadzi "Centrum Duchowego Uzdrawiania" w ośrodku zdrowia w Berlinie, ściśle współpracując z lekarzami.
Jest autorem pięciu książek dotyczących uzdrawiania i karmy, w Polsce ukazała się "Medycyna Duchowa" (Studio Astropsychologii - 2012).