CZAS KRYSZTAŁÓW
O nowatorskiej idei stworzenia krystalicznej sieci obejmującej całą planetę opowiada pomysłodawca projektu Sebastian Minor.

- Skąd pomysł na stworzenie globalnej sieci krystalicznej?
- Można powiedzieć, że inicjatywa wyszła od samych kryształów. W ubiegłym roku podczas "Zlotu Aniołów" odwiedziła Polskę Desy Shapiro z Holandii wraz z kolekcją pięćdziesięciu kryształowych czaszek, które "namówiły" nas na ten projekt.
Kryształy towarzyszą Człowiekowi od niepamiętnych czasów, a te najdawniejsze artefakty w kształcie ludzkich czaszek, które odnajdywano w ruinach świątyń na całym świecie uważane są nawet za "kosmicznych posłańców". Jedna z hipotez głosi, że pierwotnie sprowadzono na Ziemię dwanaście czaszek, które były pieczęciami mądrości cywilizacji, która opiekowała się Ziemianami w dawnych czasach. Według innej teorii były one szlifowane raz na tysiąc lat przez kapłanów najdawniejszych tradycji w celu zakodowania w nich wszelkich najważniejszych informacji służących rozwojowi całej ludzkiej społeczności.
Warto przypomnieć także dwie zaginione cywilizacje Lemurian i Atlantydów, które zgodnie z przekazami rozwinęły technologie magazynowania i przekazywania energii oraz informacji właśnie na bazie struktur krystalicznych. Nasza współczesna cywilizacja również zaczyna sięgać po możliwości jakie dają kryształy krzemu produkując z nich mikroprocesory i inne urządzenia komputerowe służące do magazynowania danych.
A zatem kryształy od wieków służyły do przechowywania informacji, co więcej posiadały moc sprawczą czyli były istotami specjalnie inkarnowanymi i przypisanymi danym przedmiotom lub krystalicznym artefaktom przechowywanym na dworach dawnych królów i cesarzy jako "zaufani doradcy". Stąd zapewne pochodzą legendy o dżinie zaklętym w butelce lub kryształowej lampie Aladyna.

- Czy budowę sieci krystalicznej rozpoczęliście w Polsce?
- Pierwszych osiem dużych kryształów, wzbudzonych energią czaszek i przez nas zaprogramowanych, zainicjowało budowę sieci krystalicznej tworząc połączenia między miejscami mocy w całej Polsce. Czterdzieści kilometrów pod Wrocławiem, na górze Ślęża przeprowadziliśmy rytuał Indian Lakota z pięcioma świętymi ziołami, śpiewami, paleniem ognia i przywoływaniem totemicznych zwierząt mocy. Potem zaczęliśmy odwiedzać kolejne miejsca mocy, święte góry, kamienne kręgi, stare kościoły, katedry i klasztory. Nie zapomnieliśmy także o czakramie wawelskim. Każde kolejne miejsce podłączaliśmy do istniejącej już siatki krystalicznej. "Skrystalizowaliśmy" także wszystkie polskie porty morskie.

W obecnej chwili trudno już oszacować powierzchnię jej oddziaływania albowiem od zeszłego roku podjęliśmy kilkadziesiąt wypraw po całej Europie instalując naszych kryształowych "agentów" w ważniejszych XII-sto i XIII-sto wiecznych katedrach gotyckich na terenie Włoch, Francji i Hiszpanii. Do tego doszły miejsca masowych pielgrzymek, szczyty wulkanów, łańcuchy górskie oraz dolmeny i menhiry. Odwiedziliśmy większość miejsc, w których dawne plemiona Gotów, Germanów, Celtów i Słowian poprzez odprawiane rytuały utrzymywały silne kontakty z naturą i gdzie generowano oraz wykorzystywano energię, która wraz z nadejściem chrystianizacji została prawie bezpowrotnie zaprzepaszczona lub siłą przywłaszczona na chwałę nowej religii.
Zdarzało się, że na miejscach świętych gajów, gdzie kultywowano naturalistyczne i animistyczne obrzędy czczące pokój i harmonię z duchami przyrody stawiano stosy do palenia czarownic całkowicie rozbijając panującą tam energię. Tworzona przez nas sieć krystaliczna stara się przebudzić, oczyścić i zrównoważyć te osławione miejsca, abyśmy mogli na powrót cieszyć się ich życiodajną wibracją.


- W jaki sposób udało się Tobie i twoim przyjaciołom dotrzeć do czakramu wawelskiego?

- Tego, niestety nie mogę powiedzieć. Zapewniam jednak, że udało nam się umieścić kryształ prawie w samym centrum kaplicy pod wezwaniem świętej Marii Egipcjanki, będącej częścią nieistniejącego już kościoła świętego Gereona. Dodam, że wypromieniowywana przez czakram energią oparta na współczuciu, miłości i wybaczaniu posiadała zbyt wysoką i niemożliwą do zagospodarowania przez średniowieczny kościół wibrację. Uporano się z tym stawiając na niewielkiej powierzchni Wawelskiego Wzgórza aż 9 kościołów, co stanowi ewenement na skalę światową.
Możemy tylko żałować, że władze Wawelu wciąż nie dopuszczają turystów do wyremontowanej już i kompletnie przygotowanej do zwiedzania kaplicy św. Gereona tak jakby stanowiła ona jakieś zagrożenie dla utrzymującej się wciąż dyktatury

kościoła. Myślę, że nadszedł już czas, aby upomnieć się wreszcie o prawo do korzystania z naszego słowiańskiego dziedzictwa narodowego sięgającego do czasów pogańskich.

- Czy tworzenie siatki krystalicznej polega jedynie na instalowaniu kryształów w miejscach mocy?
- Niezupełnie. Obok budowanej systematycznie statycznej sieci krystalicznej powstała również siatka dynamiczna złożona z nieustannie przemieszczających się kryształów. Stworzyliśmy z zaprzyjaźnionych osób mały odział "siewców" kryształów, który rozprowadza kryształy po całej przestrzeni nie tylko naszego kraju, Wiele kryształów stale podróżuje, gdyż zostały umieszczane w samolotach, pociągach, autobusach, taksówkach, statkach i wagonach metra. Jeżdżą przecinając struktury sieci psychomanipulacji, która zakładana jest od niepamiętnych czasów przez tak zwanych władców iluzji, którym zależy aby jak największa ilości ludzi funkcjonowała na poziomie konsumpcyjnego postrzegania świata i bazowała w swojej egzystencji na uczuciach lęku, autoagresji i zachowaniach destrukcyjnych. Nasze kryształy pozwalają uchronić się przed tymi negatywnymi wpływami, dzięki tworzonemu przez siebie połączeniu pomiędzy wysoką, duchową energetyką, a sprzyjającą ludziom fizyczną ziemską wibracją.
Posiadanie przy sobie małego woreczka z odpowiednio zaprogramowanymi kryształami daje także możliwość zbierania i utrzymywania łączności z liniami mistrzów duchowych. Od pewnego czasu, wszystkich odwiedzających Polskę mistrzów staramy się wyposażyć w kryształy, z którymi mogą pracować. Udało nam się nawiązać już taką krystaliczną współpracę z szamanami, buddystami, taoistami, hinduistami i mistrzami Zen. Wszyscy oni bardzo chętnie przyjmują nasze podarunki i cieszą się na ich świetlisty widok. Mistrzowie duchowi, całą swoją energię i połączenie z linią przekazu, są w stanie odcisnąć na strukturze kryształu, którą można skopiować poprzez sygnał wychwytywany przez inne kryształy połączone w naszej sieci.
Sam także posiadam swój kryształ bazowy, który wszędzie ze sobą zabieram. Odwiedził już ze mną wiele miejsc mocy w Europie takich jak kamienne kręgi we Francji, klasztor Czarnej Madonny na górze Montserrat w Hiszpanii, Plac Świętego Piotra w Watykanie i dawny zamek katarski na Monsegur w Pirenejach Francuskich. Był także jednym z nielicznych kryształów, który nasiąkał energią wawelskiego czakramu.


- Skąd wiadomo, że zamontowany kryształ połączył się z siecią i będzie spełniał przydzieloną mu rolę?
- Obok odpowiedzi duchowych i energetycznych, które poznajemy w czasie rytuałów i medytacji towarzyszących naszym krystalicznym działaniom dość niespodziewanie zaczęliśmy otrzymywać także sygnały zwrotne pochodzące od samej Natury. Instalacji naszych kamieni towarzyszy najczęściej gwałtowna zmiana pogody. Nagle zrywa się huraganowy wiatr, niebo zasnuwa się chmurami i zaczyna padać bardzo gwałtowny deszcz.

Po dłuższej chwili wszystko się uspokaja i pojawia się słońce. Doświadczyliśmy takiego oczyszczającego załamania pogody podczas wizyty na Wawelu, w czasie naszych krystalicznych wypraw na północy Francji oraz w innych miejscach. Sądzę, że Natura daje nam znać, iż nasze kryształy rozpoczynają swoją energetyczną misję.

- Jak należy porozumiewać się z kryształami?
- W dawnych czasach kontakt z kryształowymi artefaktami zarezerwowany był dla szamanów, magów i kapłanów, którzy posiedli wiedzę przedurodzeniową z poprzednich wcieleń i pamiętali jak należy dbać i opiekować się tymi cennymi przedmiotami. Uważa się, że czaszki jako istoty niezależne nie mają swoich właścicieli, a jedynie tymczasowych opiekunów z którymi chcą współpracować i świadomie ich wybierają. Każdy z tych antycznych kryształów ma swój indywidualny program nawiązywania kontaktów z odpowiednimi ludźmi, którzy będą w stanie wspierać i rozwijać zadanie odbudowy świadomości ziemskiej cywilizacji.
Obecnie dzięki przekazom kosmicznej istoty nazywającej siebie Simon i będącej przedstawicielem ewolucyjnej linii rozwojowej opartej na ciekłych kryształach otrzymaliśmy wiedzę pozwalającą nam pracować kryształami. Nauczyliśmy się przebudzać, oczyszczać, programować, inicjować i klonować energię kryształów oraz całych struktur krystalicznych. Znając możliwości konkretnych kamieni możemy używać ich na różne sposoby do terapii, masażu, ochrony, neutralizacji negatywnych energii czy nawet uzyskiwania głębokich wizji, jak to miało miejsce podczas spotkania z zaprzyjaźnioną mistrzynią Zen, która w otrzymanym kamieniu osobistym rozpoznała czystą energię oświecenia. Oczywiście zrobiłem "kopię" tej wibracji i przeszczepiłem ją na podobne kryształy, aby była dostępna także dla innych osób.


-W jaki sposób wybrać swój kryształ bazowy?
- Na naszej drodze, w zależności od poziomu rozwoju duchowego, pojawiają się takie kryształy z jakimi jesteśmy w stanie pracować. Obecnie przychodzą do nas coraz mocniejsze kryształowe narzędzia co jest dowodem na znaczne przyspieszenie rozwoju planety i potrzebę użycia nadzwyczajnych środków budzenia świadomości. Ostrzegam, aby nigdy nie przeceniać swoich możliwości i wybierać jedynie kamienie bezpieczne. Kryształ o zbyt silnej aktywności może swojego właściciela zdominować jak magiczny pierścień z "Władcy Pierścieni". Zostaniemy wtedy tak bardzo zaktywizowani, że nasz organizm temu nie podoła. Natomiast odpowiednio zaprogramowany kryształ-przewodnik pozwoli na rozbudzenie sensytywności i szybki rozwój. Stworzy nam także osobiste miejsce mocy i zapewni komfort bezpośredniego przewodnictwa mistrzów duchowych nadzorujących nasze postępy pod kontem realizowania misji naszej duszy. Dzięki pracy z kryształami tworzymy sobie ochronny klosz umożliwiający twarde stąpanie po ziemi z jednoczesnym kontaktem z bardzo wysokimi częstotliwościami, umożliwia to aktywizację ciała krystalicznego, o czym powiemy więcej przy następnej okazji...

- Dziękuję Ci za rozmowę.
- Dziękuję.

rozmawiała Elżbieta M. Jóźwiak.
Tekst wywiadu zamieszczony w miesięczniku "Czwarty Wymiar" nr 10/2010.

SEBASTIAN MINOR - założyciel i prezes Fundacji Feniksa. Trener rozwoju osobistego potencjału, przewodnik dusz, tanatoterapeuta, pracuje z umierającymi i osobami nieuleczalnie chorymi. Jego przewodnikami duchowymi są mistrzowie z Wielkiego Białego Braterstwa. Podróżuje po świecie skupiając się na odkrywaniu i łączeniu ze sobą miejsc mocy w strukturę magnetyczno-krystalicznej sieci umożliwiającej bezpośredni kontakt z wyższymi wymiarami. W tym celu organizuje i synchronizuje współpracę wielu ludzi, urządzeń i systemów energetycznych. Żyje zgodnie z dewizą jednego ze swych mistrzów El Morii: Za wszystko, co masz - nabywaj mądrości.



INFORMACJE O WARSZTATACH SEBASTIANA MINORA: ARSLIBRA
mail: arslibra@o2.pl
tel. stacjonarny: 22-768 - 00 - 68, tel. komórkowy:0605 083 118